14/04/2026
Udostępniamy z lekkim opóźnieniem… 🤭
Ale zdecydowanie należało się Pomysłodawcy oraz obserwatorom! 🏆 Dziękujemy jeszcze raz 😇 Jesteście niesamowitą społecznością 🥰
😱💥NIGDY nie sądziłem, że kiedykolwiek będę mógł realnie wspierać małe polskie firmy czy marki, które warto ratować, jak chociażby ostatnio SMAPP.
Jednak życie pisze najciekawsze scenariusze i po raz kolejny udowadnia, że jeden post wrzucony z czystej, bezinteresownej chęci pomocy może stać się dla kogoś punktem zwrotnym w życiu.
Pamiętacie mój post z września 2025 o pewnej przyprawie? Jeśli nie, to nie problem, link wrzucam w komentarzu.
Wtedy napisałem o marce VegeLio. To rodzinny projekt, który powstał z pasji dwóch niezwykłych kobiet - mamy Renaty i córki Julii.
Dziewczyny od zawsze chciały mieć "coś swojego” i tak w domowej kuchni stworzyły niezwykłą liofilizowaną alternatywę dla kostek rosołowych czy innych popularnych „chemicznych doprawek”.
Zrobiłem im wówczas reklamę PRO BONO, bo ich produkt po prostu mnie zachwycił i po sprawdzeniu „w boju” uznałem, że to absolutny SZTOS. Nie zmieniłem zdania jakby kto pytał...😄
Kilka dni temu ta historia zatoczyła pełne koło.
Spotkaliśmy się osobiście w Łodzi na zaproszenie Julki i Renaty w jednej z łódzkich restauracji. Dziewczyny chciały podziękować mi za tamten wpis, który - jak się okazało - dał ich biznesowi potężnego kopa i sprawił, że wszystko nabrało niesamowitego tempa.
Dodatkowo to było jedno z tych spotkań, które mogłyby trwać w nieskończoność. Tematów do przegadania mieliśmy tyle, że w pewnym momencie przestałem liczyć czas.
Rozmowa o tym, jak początkowo ich marzenia zderzyły się z rzeczywistością i jak pokonywały różne trudności, była tak wciągająca, że trudno było postawić kropkę. Zupełnie nie mogliśmy się nagadać!
Dostałem od nich również symboliczną pamiątkę, którą widzicie na zdjęciu.
To pierwsza litera mojego imienia z niezwykłym wypełnieniem nawiązującym do natury, z którą związane jest VegeLio. W środku ukryta jest też figurka LEGO z lornetką, która symbolizuje mnie, jako poszukiwacza produktów i usług wartych uwagi. Dodatkowo całość jest podświetlana!😍
Ten niezwykle wzruszający upominek od tej kobiecej, rodzinnej marki to dla mnie kolejny raz coś znacznie ważniejszego niż jakiekolwiek branżowe nagrody czy komercyjne kontrakty.
Dla mnie ta historia to kolejny dowód na to, że w naszym kraju warto wspierać małych, uczciwych przedsiębiorców, którzy próbują robić coś innego niż wszyscy - wręcz idą pod prąd.
Renata i Julia swoją wspólną ciężką pracą, uporem i wytrwałością przekuły własne marzenia w coś naprawdę realnego - od dotacji na start, przez uznanie Komisji Europejskiej, aż po wejście na półki Rossmanna i dalszą ekspansję ich marki.
To niesamowite uczucie móc poznać tak pozytywne osoby i zobaczyć na własne oczy, że to, co zrobiłeś, realnie miało dla kogoś znaczenie.
To utwierdza mnie w przekonaniu, że dobra energia zawsze zatacza kręgi, a także w tym, że warto ufać intuicji (po dokładnym sprawdzeniu😄), bo to ona wówczas zdecydowała, że napisałem tamtego posta.
Życzę dziewczynom z VegeLio wszystkiego co najlepsze i dziękuję za tę wspaniałą pamiątkę.
Dziękuję też Wam, że jesteście częścią tej społeczności, bo bez Waszych reakcji, udostępnień i oczywiście zakupów mój zasięg nie miałby aż takiej mocy.
Obiecuję, że nadal będę dla Was wyszukiwał takie perełki tworzone przez ludzi z pasją. Mam nadzieję, że moja intuicja nigdy mnie nie zawiedzie.
Wszystkim nie jestem w stanie pomóc, ale ZAWSZE niezależnie od wszystkiego, jeśli cokolwiek Wam polecam robię to ze 100% przekonaniem i w dobrej wierze.😊
~Kamil