26/04/2026
Wczoraj był ostatni dzień festiwalu Whisky & Friends w warszawskim The Tide to zawsze ma w sobie coś magicznego. Ten czas, kiedy emocje powoli opadają, ale intensywność doznań smakowych osiąga zenit.
Zanim przejdę do samych butelek, chciałbym z całego serca podziękować wszystkim, których spotkałem przy festiwalowych stolikach. Dziękuję moim starym znajomym 🤪, jak i nowo poznanym osobom, za każdą wspólną chwilę, genialne rozmowy i powspominanie starych, dobrych czasów. To właśnie ludzie sprawiają, że ten festiwal jest tak wyjątkowy.
Oto krótki przegląd moich finałowych „sztosów” z tego dnia:
1. St. Kilian – König Ludwig (Single Malt Whisky)
Niemiecka precyzja w bawarskim wydaniu. Dojrzewanie w beczkach po Pedro Ximénez nadało jej pięknej, głębokiej barwy i słodyczy rodzynek, która świetnie balansuje słodowy charakter destylatu. Bardzo solidny punkt programu, udowadniający, że poza Szkocją dzieją się rzeczy wielkie.
2. Murray McDavid – Allt-A-Bhainne 15YO (Madeira Finish)
Prawdziwa perełka od niezależnego bottlera. Finiszowanie w beczkach po winie Madera dodało tej 15-latce egzotycznego sznytu – nuty orzechowe i karmelizowane owoce grają tu pierwsze skrzypce. Bardzo elegancka i złożona pozycja.
3. The Singleton 25YO (Dufftown Distillery)
Klasa sama w sobie. „Trinity Cask Harmony” to pokaz mistrzostwa w kupażowaniu. 25 lat w dębie wygładziło wszelkie kanty, zostawiając nas z niesamowicie aksamitną teksturą, nutami tropikalnymi i długim, dębowym finiszem. Prawdziwy festiwalowy luksus.
4. The Liquid Madness – Inchfad 3YO (PX Sherry Cask)
Dowód na to, że wiek to tylko liczba. Ta młoda, mocno torfowa whisky z destylarni Loch Lomond, połączona z beczką po Sherry PX, to prawdziwa bomba. Jest dymnie, jest słodko, jest intensywnie (56,2%). Idealny „kick” na pobudzenie zmysłów w połowie dnia.
5. Càrn Mòr – Craigellachie 2011 (Fino Sherry)
Nietypowe podejście do Sherry. Zamiast ciężkich, słodkich nut, mamy tu wpływ wytrawnego Fino. Craigellachie ze swoim mięsistym charakterem świetnie się tu odnalazło. 14 lat w beczce dało efekt czysty, rześki, a zarazem charakterny.
6. Springbank 13YO (Refill Calvados / Palo Cortado)
„Trade Sample”, który skradł show. Springbank to legenda, a to połączenie beczek po Calvadosie i Palo Cortado to czysta abstrakcja, która działa idealnie. Słonawe nuty Campbeltown przełamane owocowością jabłek. Coś niesamowitego!
7. Hazelburn 7YO (Oloroso Cask Matured)
Młodszy brat Springbanka, ale w wersji nietorfowej i potrójnie destylowanej. Całkowite dojrzewanie w beczkach po Oloroso sprawiło, że whisky jest gęsta, ciemna i niesamowicie aromatyczna. Mimo 7 lat, smakuje bardzo dojrzale.
8. Macphail’s 21YO (Speyside Single Malt)
Klasyka od Gordon & MacPhail. 21 lat w Speyside oznacza jedno: absolutną harmonię. Mamy tu miód, delikatne przyprawy korzenne i subtelną owocowość. To whisky, przy której rozmowy o „starych czasach” płynęły najlepiej.
Do zobaczenia na kolejnej edycji! Cheers! 🥃