Klejnot Niklu - Browar Domowy

Klejnot Niklu - Browar Domowy Fanpage browaru domowego Klejnot Niklu.

Mądrego to aż dobrze posłuchać 😉, więc wpadajcie na profil Warszawski Festiwal Piwa i zerknijcie na naszą rozmowę z jesi...
16/03/2025

Mądrego to aż dobrze posłuchać 😉, więc wpadajcie na profil Warszawski Festiwal Piwa i zerknijcie na naszą rozmowę z jesiennej edycji WFP.

Wyszła z tego naprawdę ciekawa dyskusja, dlatego jeszcze mocniej zachęcam Was do sprawdzenia gdzie widzimy kraft za sto lat 🚀

Jakie innowacje czekają piwowarstwo w przyszłości? 🚀

Puszczamy wodze wyobraźni, by porozmawiać o futurystycznych technologiach, które zmienią piwny świat. Rozmawiają: Bartosz Packo (Browar Magic Road), Kacper Myśliński (Birrificio Wild Raccoon), Mateusz Puślecki (Browamator) oraz Łukasz Kojro (Browar Palatum).

Link do materiału w komentarzu 👇

_____________________________
🎟️ warszawskifestiwalpiwa.pl/bilety
🛒 browarwarszawskifestiwalpiwa.pl/sklep
⏰ 3-5 kwietnia 2025
📌 stadion Legii, ul. Łazienkowska 3, Warszawa

TLDR: Fajne, ciekawe, ale na dłuższą metę nie warto. Paaaa!Przeszmuglowałem jakiś czas temu do Europy kilka odmian tioli...
15/03/2025

TLDR: Fajne, ciekawe, ale na dłuższą metę nie warto. Paaaa!

Przeszmuglowałem jakiś czas temu do Europy kilka odmian tiolizowanych drożdży od Omega Yeast - to modyfikowane genetycznie warianty ich klasycznych szczepów, które mają mieć zdolność do biotransformacji prekursorów tiolowych.

Co ciekawe, niektóre szczepy dostępne na naszym rynku też posiadają taką zdolność - na obecnym, ale diametralnie niższym poziomie.

Tego jak naładować brzeczkę tiolami narazie nie poruszam, są na ten temat fajne artykuły w jednym z ostatnich Piwowarów czy The New IPA Scotta Janisha.

Jak to wszystko ma działać? Tak na chłopski rozum drożdże biotransformujac tiole podczas fermentacji powinny produkować wybitnie intensywne i świeże aromaty owoców tropikalnych, żółtych owoców pestkowych, ananasa i nafty (chociaż to akurat moim zdaniem efekt uboczny, o którym zaraz).

I co? No i super - robią dokładnie tak jak powinny. Owocowość produkowana przez te szczepy jest nieporównywalna z niczym z czym miałem do tej pory do czynienia.

Pomyślcie sobie tak - robicie prosty zasyp z jasnego pilsa, chmielicie piwo na zacieranie i whirpool - nic speltakularnego - kilka gramów na litr. Po fermentacji, w środkowym zakresie temperatur otrzymujemy anananasowy sok, z bardzo intensywnymi nutami mango i brzoskwini. Smakuje to trochę tak, jakbyśmy to piwo chmielili na zimno w okolicy 15+ g/l, a przecież to tylko efekt pracy drożdży.

Powiecie trzeźwo - to zajebiście! No tak, zajebiście, ale są też minusy:

- po pierwsze powtarzalność i przewidywalność - zrobiłem po kilka warek na kilku szczepach GMO i nigdy do końca nie wiemy co nam wyjdzie i jak intensywne te aromaty będą. Może wynika to z tego ile tooli przejdzie do brzeczki, może z tego ile titoli zjedzą drożdże, a może z innego powodu. Nie wiem.

- po drugie - trwałość. Te piwa są super na świeżo. Pierwsze dwa tygodnie po fermentacji to rewia tropików i soczkowości. Im piwo starsze, tym na wierzch wychodzą nuty gumowe i naftowe. Czy to źle? Nie, ale wolę chyba owocowość niż owoce z posmakiem rozgrzanej podeszwy. Warto zaznaczyć, że takie aromaty pojawiły się w każdym z piw fermentowanych szczepami GMO, nie ważne czy to dolna, górna czy tfu Kveiki, natomiast ich intensywność oscylowała od niskiej do dominującej.

- po trzecie odpowiedź na pytanie dlaczego nie warto. Warto to próbować wszystkiego w życiu i dlatego pewnie jeszcze wrócę do tych szczepów. Nie warto natomiast się nimi przesadnie interesować jeśli chcecie warzyć jakkolwiek zbalansowane piwa, bo tutaj efekt będzie tylko jeden - dominującą owocowość.

PS: Skasowałem pół tego wpisu przed samym wstawieniem, bo jeśli tu wchodzicie to nie dla artykułów tylko szybkiej dawki wiedzy.

Po więcej zapraszam do komentarzy 😉

Łukasz i Edyta podejmują nierówną walkę z Bia Hoi, więc trzymajmy za nich kciuki. Fajne w podróżach są te piwne odkrycia...
02/11/2024

Łukasz i Edyta podejmują nierówną walkę z Bia Hoi, więc trzymajmy za nich kciuki.

Fajne w podróżach są te piwne odkrycia - nie zawsze spektakularnie smaczne, ale zawsze mega ciekawe! No i zawsze jest to niezły materiał dla naszego stowarzyszeniowego magazynu.

A Was co ostatnio piwnie zaskoczyło na wakacyjnym szlaku? 🌴

Backlog na Klejnociku to nie powód do zachwytu, ale powodem do dumy może być trzecie z rzędu sędziowanie na Śląskim Konk...
12/10/2024

Backlog na Klejnociku to nie powód do zachwytu, ale powodem do dumy może być trzecie z rzędu sędziowanie na Śląskim Konkursie Piw Domowych.

Od teraz czekają mnie tylko ordery za ciężką służbę, dyplomy i imienne zaproszenia, prawda Łukasz Wróblewski?

Świat piwa jest super, ale kto chciałby sędziować Doppelbocka (spoko), Red IPA (frapująca), Belgian Blond (delegalizacja?) i Braggot (litości)? No właśnie ja. I co? I było nieźle.

Red IPA nie zaskoczyła brakiem zrozumienia stylu, Doppelbock był super do kontemplacji nad klasycznym piwowarstwem, Braggot to ból, ale i ciekawa podróż, a Belgian Blond to same zaskoczenia.

Rok temu tu na Klejnocie wylewałem próbkę piwa ze Śląskiego jako zachętę to przeczytania posta, a w tym roku po prostu gratuluję organizatorom i piwowarom. Warto była wpaść, super ludzie, fajne piwo.

PS: W przyszłym roku uderzcie w klasykę 😉

Z lagerami to ja się średnio lubię. Głównie jednostronnie. Zrobiłem kiedyś super wędzonego Marzena na którąś z edycji Wa...
23/09/2024

Z lagerami to ja się średnio lubię. Głównie jednostronnie.

Zrobiłem kiedyś super wędzonego Marzena na którąś z edycji Warszawski Konkurs Piw Domowych, uwarzyłem też bardzo pijalnego New Zealand Pilsnera, którego będziecie mogli spróbować na październikowej edycji WFP u Birrificio Wild Raccoon.

Więcej dobrych lagerów nie pamiętam, chociaż bardzo bym chciał. Zawsze pojawiają się jakieś estry, aldehydy i inne obrzydliwe rzeczy o których nie warto mówić

To piwo powinno dołączyć do wcześniej wspomnianych udanych lagerów. Czeska dziesiątka. Desitka.

Podejście trochę nietypowe bo zasyp to głównie Eraclea, Monachijski, Maris Otter i Amber. Mi się to klei.

Chmielenie to Saaz, ziemia, kwiaty, łodygi.

Dzięki Pawłowi z Browaru Teatralnego udało mi się na cito dostać lagerową gęstwę - Novalager. Wyszło nienajgorzej.

Opiekane klepiskowe tematy, chlebowość i fajny balans chmielowy.

Piwa nie ma już z nami, a to chyba znak, że było pyszne!

Numerki:

10,5 Plato
35 IBU
10 EBC

Jeśli wpadacie tu czasem, żeby podejrzeć jakieś fajne i skuteczne triki piwowarskie - polecam Wam czym prędzej zerknąć n...
02/09/2024

Jeśli wpadacie tu czasem, żeby podejrzeć jakieś fajne i skuteczne triki piwowarskie - polecam Wam czym prędzej zerknąć na nową publikację Polskie Stowarzyszenie Piwowarów Domowych.

Zwycięskie receptury Lite to zbiór 20 wybranych, zwycięskich receptur z konkursów piw domowych z minionych lat.

Do całości dostęp daje członkostwo w PSPD, ale już teraz zdecydowaliśmy się opublikować lżejszą wersję - może to zachęci Was do zapisania się w nasze szeregi 👹

eBook wręcz pęka w szwach od receptur dobrych kolegów ze świata piwa, warto zerknąć!

🏫🔔 I po wakacjach... Dziś rozlegną się tradycyjne pierwsze dzwonki w szkołach, a my w ślad za nimi zapraszamy Was na mini-cykl 🍺🧑‍🏫 Przez najbliższe pięć dni będziemy prezentować i przypominać nasze główne projekty edukacyjne adresowane do piwowarów domowych i wszystkich zainteresowanych kulturą piwa. Poczytamy, posłuchamy... i nie tylko!

📚📖 Zaczynamy od - a jakże! - książek. Nasze e-booki to praktyczne źródło wiedzy o stylach piwa, cechach sensorycznych i recepturach. Mamy dla Was niespodziankę - "uwalniamy" spory kawał naszego e-booka "Zwycięskie receptury 2022/2023" wydanego we współpracy z Viking Malt, który do tej pory dostępny był jedynie dla naszych członków. To aż 20 sprawdzonych, różnorodnych receptur piw nagrodzonych w konkursach Pucharu PSPD - klasyka, nowa fala, eksperymenty: https://bit.ly/pspd_receptury_22-23_lite

Gdzie szukać naszych pozostałych publikacji?
👉 https://pspd.org.pl/style
👉 w aplikacji członkowskiej https://pspd.org.pl/aplikacja

No Elo. Jak to gdzie?! W Shinkansenie Hello Kitty mordo, a gdzie?A White IPA bardzo spoko, kupiłem dwie ✌️
29/08/2024

No Elo. Jak to gdzie?!

W Shinkansenie Hello Kitty mordo, a gdzie?

A White IPA bardzo spoko, kupiłem dwie ✌️

Lubię się szlajać. A szlajanie się nabija kroki. A ja lubię kolekcjonować numerki. Dlatego ostatnio przerzuciłem się na ...
27/08/2024

Lubię się szlajać.

A szlajanie się nabija kroki. A ja lubię kolekcjonować numerki. Dlatego ostatnio przerzuciłem się na noszenie brzeczki z domu gdzie warzę, do garażu, gdzie fermentuję, w plecaku. Pogoda bezsprzecznie sprzyja aktywności na zewnątrz 😉

Ale od początku. Warszawski Konkurs Piw Domowych ogłosił jakiś czas temu kategorie konkursowe, a ja miałem przyjemność nagrać odcinek podcastu PSPD o Imperial Brown Ale.
Nie miałem wyjścia - trzeba było się zmierzyć z tym potworem, zwłaszcza, że to może być bardzo wdzięczna podstawa pod dodatki.

Zdecydowałem się iść va banque i uderzyć w górne widełki stylu. 24 Plato, brzmi dumnie.

Zasyp to Maris Otter, kopa Browna i odrobina Municha. Do tego moja ulubiona mieszanka crystali: Dark, Heritage i Golden Naked Oats. Jeszcze szczypta chocolate dla koloru i pół paczki płatków owsianych - akurat miałem otwarte opakowanie.

Chmielenie oszczędne, ale przemyślane: East Kent Golding dla marmoladki i Golding dla nut ziemnych i kwiatowych.

Do tego nieodłączna melasa z trzciny cukrowej - tym razem Lyle’s Black Treacle.

Piwo fermentowałem ukochanymi, wspaniałymi i najlepszymi WLP002.

Jak wyszło? A bardzo smacznie! Bardzo fajna i głęboka ciasteczkowa słodowość od słodów podstawowych, przypalona karmelowość i orzechy od Browna i melasy, słodka owsianka od Golden Naked Oats. Oleistość, ciało i niższe odfermentowanie od WLP002.

Fajne jest też to, że chociaż jest to szczep przeznaczony do lekkich piw, to nawet mocarze nim fermentowane dojrzewają wybitnie szybko. Po 7 tygodniach od uwarzenia piwo jest w swoim optimum smakowym. Polecam spróbować!

Numerki:

24 PLATO
67 EBC
9% ALKO
2,3 KM - odległość do garażua
0 - uszkodzone plecy

Olimpiady są super. 🏹Marginalizują takie bezużyteczne sporty jak piłka nożna (kręcenie się na głowie pomijam z ludzkiej ...
30/07/2024

Olimpiady są super. 🏹

Marginalizują takie bezużyteczne sporty jak piłka nożna (kręcenie się na głowie pomijam z ludzkiej godności), a pozwalają pokazać się prawdziwym sportowcom czyli lekkoatletom.

Wiadomo, kibic sukcesu bo ugraliśmy dzisiaj zasłużony, brązowy medal w szermierce grupowej, ale nie o tym!

Rzadko wrzucam tutaj posty o piwie z browaru Birrificio Wild Raccoon, który tworzymy z Panem Filip Marco Lozinski.

Brytyjska seria to moje oczko w głowie i jestem zachwycony z tego co udało nam się osiągnąć. To już druga warka na przestrzeni ostatnich kilkunastu tygodni, a to niezbity dowód, że - pardon - NUDNA ANGLIA jest zajebista i brak dyskusji tutaj proszę.

Zasyp to Maria Otter, ciemne i jasne crystale, biscuit i trochę pszenicy w płatkach.

Chmielone nieco bardziej na smak i aromat niż u tego wymaga styl, ale dlatego że to lubimy, a nie dlatego że musimy się ograniczać 😉

Pierwsze skrzypce gra tu East Kent Goldings ze swoją marmoladową ziemistością (czy ten opis czysto teoretycznie ma sens?), dopełniony furą Fuggles który kocham za nachalną ziemistość i tytoń.

No cóż. Jedni robią browar po to żeby pić mętne ipki. Ja czasem też.

Ale to jest moi drodzy sól tej ziemi. Łatwe w odbiorze, pijalne i lekkie piwa. I takich Wam właśnie życzę 😉

Hej Brzdące!Lato, fajne baby i zapachy z balkonowego zielnika to nie wszystko, co powinno Wam się kojarzyć z tym upalnym...
20/07/2024

Hej Brzdące!

Lato, fajne baby i zapachy z balkonowego zielnika to nie wszystko, co powinno Wam się kojarzyć z tym upalnym horrorem.

Jest jeszcze Rosanke, którego warzenie stało się już świecką tradycją w browarze na Rzeźniczej, a które co roku przynosi mi wielką frajdę.

Pytacie - czy ktoś to wypije. A ja - zwłaszcza w tym roku odpowiem - jasne!

Receptura na moje Rosanke ewoluuje z roku na rok, ale opiera się na tych samych założeniach:

Ma być lekko, chlebowo, opiekanie, gęsto, nie przesadnie przyprawowo i sycąco - tak, żeby kolejną szklankę Rosanke traktować raczej jako orzeźwiający posiłek, a nie drinka.

Zasyp, składający się z jasnego Monacha, bardzo dużej ilości słodu Amber, słodu żytniego i żytniego karmelowego, ale też Brown i wędzonego bukiem tostowalem przez kilka chwil w piekarniku w bardzo wysokiej temperaturze. Chodziło mi nie o łagodną karmelizację, ale uprażenie i lekkie przypalenie.

Jak Rosanke, to i przyprawy. Tym razem skupiłem się na bardziej aromatycznych i mniej goryczkowych ziołach, które podkreślą słodowy charakter piwa. Rumianek, Gojnik, Lipa i kilka innych rzeczy, które znalazłem wokół domu.

Fermentacją zajęły się, bo jak inaczej, WLP002 - zostawiły wybitnie dużo ciała i zapewniły też rozkoszną, klejącą się teksturę.

Co nam z tego wyszło? Jest sztos.

Ciemny chleb, karmel, opiekane ziarno, owsianka, ziemistość. Wszystko w punkt zbalansowane w smaku i aromacie przyprawami.

To zdecydowanie moje najbardziej udane Rosanke jak do tej pory. Zobaczymy, czy zawalczy o koleżankę dla moich bab na XII Warmiński Konkurs Piw Domowych 😉

Numerki:

11 Plato
3,8 Alko
34 EBC

KTOŚ WYSYŁA ROSANKE? Jak wrażenia?

Adres

Kraków

Strona Internetowa

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy Klejnot Niklu - Browar Domowy umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Udostępnij