20/10/2026
Jak zbudować nowy świat krok po kroku?
Śpieszę z odpowiedzią! Potrzebna będzie Entropia - średnio ciężkie euro, w którym jako naukowcy zdający egzamin będziemy tworzyć własne układy planetarne. Naszym zadaniem jest pozyskiwanie nowych planet, rozwijanie gwiazd, dodawanie asteroid i - voilà! - zasiedlanie wszystkiego życiem.
[współpraca reklamowa Portal Games Polska ]
Entropia robi bardzo dobre pierwsze wrażenie - świetnie prezentuje się na stole (uwaga - jest stołożerna jak cholera!), a okrągła plansza wygląda imponująco. Budowane wokół niej systemy graczy tylko potęgują to wrażenie. A po pierwszych rundach wiemy, że mechaniki naprawdę dobrze współgrają tu z tematem.
Duża plansza pełni również funkcję rondla akcji, po którym przesuwamy swojego naukowca o jedno do trzech pól, a następnie wykonujemy akcję z miejsca, na którym się zatrzymaliśmy. Im dalej się ruszymy, tym słabszy będzie bonus, ale jednocześnie możemy szybciej dotrzeć do innej akcji na której nam zależy.
Czyli klasycznie - DYLEMATY, DYLEMATY. 😀
Jednak nie samym wędrowaniem po rondlu naukowiec żyje. Dochodzi jeszcze znacznik, który po wykonaniu określonej akcji zostawiamy na planszy. Aby ponownie skorzystać z tego rodzaju działania, będziemy musieli minąć znacznik albo użyć akcji która pozwala nam go odzyskać wcześniej. Dzięki temu planowanie zyskuje kolejny wymiar - musimy myśleć kilka tur do przodu i brać pod uwagę pozostawione znaczniki. Miodzio!
Całe to rondlowanie służy rozwijaniu własnych układów. Zaczynamy z jednym, a z postępem gry nie tylko rozbudowujemy to, co już mamy, lecz także dokładamy kolejne z nowymi gwiazdami, planetami i biomami. Na tym wszystkim tworzymy formy życia. Każda decyzja napędza nasze tableau i otwiera jedne, a czasem zamyka kolejne możliwości jego rozwoju.
W Entropii nie rozgrywamy określonej liczby rund. Koniec gry uruchamia spełnienie dwóch głównych celów, o które ścigają się gracze. Nadaje to rozgrywce dynamiki i sprawia, że nie ciągnie się ona bez końca. Muszę jednak zaznaczyć, że gra może generować downtime, dlatego moją domyślną konfiguracją są maksymalnie trzy osoby. Przy czterech robi się już zbyt długo.
Entropia nie jest grą, do której siądziesz i od razu wszystko zrozumiesz. Mamy tu sporo zależności między elementami systemów oraz w samym rondlu. Podczas pierwszej rozgrywki miałem wrażenie, że gra premiuje graczy, którzy już w nią grali i trudno było wyprzedzić znajomego, który znał ją lepiej. Oczywiście im dalej w las, tym łatwiej dostrzec dostępne możliwości.
Entropia bardzo dobrze łączy tematykę z mechaniką. Przyjemnie obserwuje się rozwój własnego układu, a każdy z graczy tworzy unikalny, działający na własnych zasadach świat. To zdecydowanie propozycja dla osób, które lubią planowanie kilka tur naprzód, a niewielka interakcja między graczami nie stanowi dla nich problemu.