Siedem hektarów szczęścia

Siedem hektarów szczęścia 7 hektarów szczęścia, chaosu, natury i pomysłów😅
Tworzymy nasze siedlisko w duchu PERMAKULTURY.

Budujemy, fermentujemy, robimy koji, będziemy produkować własne jedzenie i żyć po swojemu, w zgodzie z naturą, dbając o glebę i bioróżnorodność.
💚

Bez komentarza 😏WDZIĘCZNOŚĆ 🙏🏼 💚
07/09/2026

Bez komentarza 😏

WDZIĘCZNOŚĆ 🙏🏼 💚

04/09/2026

Ketchup bez dosypywania tony cukru? 😏🍅
To, co widzisz, to dopiero baza: pomidory + świeże ryżowe koji. Kilka godzin w około 60°C i enzymy zaczynają robić swoje. Wydobędą Naturalna słodycz, więcej umami i głębszy smak.

WDZIĘCZNOŚĆ 🙏🏼 💚

Ketchup without adding a ton of sugar? 😏🍅
What you’re seeing is just the base: tomatoes + fresh rice koji.
A few hours at around 60°C, and the enzymes start doing their thing. They’ll bring out natural sweetness, more umami, and a deeper flavor.

02/09/2026

A co, jeśli pozostawienie przyrody zupełnie samej sobie nie zawsze prowadzi tam, gdzie chcemy?
To, co widzicie na filmie, to trochę taka nasza naturalna łąka kwietna. Dziewanna, krwawnik, dziurawiec, bylica, wrotycz, babka lancetowata, dzika marchew i mnóstwo innych roślin tworzą tutaj niezwykle różnorodną mozaikę. Pojawiła się też nawłoć kanadyjska. 🙄 Wprawdzie teraz większości z nich już nie widać, bo łąka została skoszona.
Gdybyśmy przestali ingerować, zachodziłyby równolegle dwa procesy: nawłoć mogłaby zajmować coraz więcej przestrzeni, a sukcesja stopniowo prowadziłaby otwartą łąkę w kierunku zarośli, a z czasem bardziej leśnego siedliska.
I nie byłoby w tym nic nienaturalnego.
Ale nam zależy na zachowaniu także tego etapu: otwartej, BIORÓŻNORODNEJ łąki.
I chyba właśnie to dobrze pokazuje permakulturę.
Nie chodzi o brak ingerencji.
Chodzi o obserwację, zrozumienie procesów i świadomą decyzję: gdzie pozwolić naturze podążać własnym rytmem, a gdzie poprzez niewielką ingerencję podtrzymać siedlisko, na którym nam zależy. 😉

WDZIĘCZNOŚĆ 🙏🏼 💚

What if leaving nature completely to itself doesn’t always lead where we want it to go?
What you see in the video is, in a way, our own natural wildflower meadow. Mullein, yarrow, St. John’s wort, mugwort, tansy, ribwort plantain, wild carrot and many other plants create an incredibly diverse mosaic here. Canadian goldenrod has appeared too. 🙄 Most of them aren’t visible now, though, because the meadow has already been mown.
If we stopped intervening, two processes would continue in parallel: the goldenrod could take over more and more space, while ecological succession would gradually lead the open meadow towards scrubland and, over time, a more woodland-like habitat.
And there would be nothing unnatural about that.
But we also want to preserve this stage: an open, BIODIVERSE meadow.
And I think this is a good example of what permaculture is really about.
It’s not about avoiding intervention altogether.
It’s about observation, understanding natural processes, and making conscious decisions: where to let nature follow its own rhythm, and where a small intervention can help maintain the habitat we want to preserve. 😉

Kolejna degustacja. 🤩 Tym razem fermentowane gazpacho, które powstało kilka dni temu.Pomidory, ogórek i papryka fermento...
29/08/2026

Kolejna degustacja. 🤩 Tym razem fermentowane gazpacho, które powstało kilka dni temu.
Pomidory, ogórek i papryka fermentowały razem z dzikimi roślinami z naszego siedliska: babką lancetowatą, komosą białą, krwawnikiem i dziką marchwią. I to właśnie ich dodatek nadał mu naprawdę ciekawy smak, dużo bardziej złożony i zdecydowanie inny niż w klasycznym gazpacho. Fermentacja zrobiła swoje, ma przyjemną kwasowość. Z dobrą oliwą i kromką domowego żytniego chleba wyszło naprawdę świetnie. 😏

WDZIĘCZNOŚĆ 🙏🏼💚

Another tasting. 🤩 This time, fermented gazpacho that I made a few days ago.
Tomatoes, cucumber and bell pepper fermented together with wild plants from our homestead: ribwort plantain, lamb’s quarters, yarrow and wild carrot. And it was their addition that gave it a really interesting flavour — much more complex and definitely different from classic gazpacho. The fermentation did its job, giving it a pleasant acidity. With some good olive oil and a slice of homemade rye bread, it turned out really great. 😏

GRATITUDE 🙏🏼💚

No idzie się uzależnić od zapachu tego cuda. 😅Koji. Fenomen fermentacji. Japończycy naprawdę dobrze to wyczaili. 😏 Bo ca...
28/08/2026

No idzie się uzależnić od zapachu tego cuda. 😅
Koji. Fenomen fermentacji. Japończycy naprawdę dobrze to wyczaili. 😏 Bo cały fenomen koji opiera się na Aspergillus oryzae, mikroskopijnym grzybie, którego nauczyli się wykorzystywać do fermentacji zbóż i soi. Jego enzymy rozkładają skrobię i białka, wydobywając z produktów między innymi słodycz i umami, czyli ten słynny piąty smak.
To właśnie dzięki koji powstają między innymi miso, sos sojowy, sake, amazake czy shio koji.
A ta partia wyjeżdża dziś do Muka - Dzika Piekarnia .
😊

WDZIĘCZNOŚĆ 🙏🏼💚

Well, you can get addicted to the smell of this stuff. 😅
Koji. A fermentation phenomenon. The Japanese really figured this one out. 😏 Because the whole phenomenon of koji is based on Aspergillus oryzae, a microscopic fungus they learned to use to ferment grains and soybeans. Its enzymes break down starches and proteins, bringing out, among other things, sweetness and umami, that famous fifth taste.
It’s thanks to koji that miso, soy sauce, sake, amazake and shio koji, among others, are made.
And this batch is heading out today to Muka - Dzika Piekarnia . 😊

GRATITUDE 🙏🏼💚

27/08/2026

Odsłona kolejnej metody fermentacji. 😏
Tym razem fermentacja w soli. To jedna z prostszych metod, sól wyciąga z owoców sok i tworzy środowisko sprzyjające fermentacji mlekowej. Nie wymaga też specjalnego zaangażowania: najważniejsze są odpowiednie proporcje soli i czas.
A że mirabelki właśnie dojrzewają na naszych drzewach, to padło właśnie na nie. 😅

WDZIĘCZNOŚĆ 🙏🏼💚

Another fermentation method. 😏
This time, fermentation in salt. It’s one of the simpler methods — the salt draws the juice out of the fruit and creates an environment that supports lactic acid fermentation. It doesn’t require much attention either: the right amount of salt and time are what matter most.
And since mirabelle plums are ripening on our trees right now, they were the obvious choice. 😅
GRATITUDE 🙏🏼💚

26/08/2026

No i przyszedł czas na degustację… 😏
Kurka achar, kurka w stylu kimchi, kurka po tajsku i kurka smażona z czosnkiem i ziołami. Niby wszędzie ta sama kurka, a każda smakuje zupełnie inaczej. Achar jest mocno przyprawiony i intensywny, kimchi ma swój charakterystyczny kwaśno-pikantny smak, tajska wersja idzie jeszcze w inną stronę, a smażona z czosnkiem i ziołami jest najprostsza… ale wcale nie mniej dobra. 😏
Jeden grzyb, cztery różne pomysły, cztery zupełnie inne smaki… i weź tu wybierz faworyta 🤔😆

WDZIĘCZNOŚĆ 🙏🏼💚

And now it’s finally time for the tasting… 😏
Chanterelle achar, kimchi-style chanterelles, Thai-style chanterelles, and chanterelles fried with garlic and herbs. It’s the same mushroom in every version, yet each one tastes completely different. The achar is intensely spiced and full of flavor, the kimchi has its characteristic tangy, spicy taste, the Thai-style version goes in yet another direction, while the ones fried with garlic and herbs are the simplest… but definitely no less delicious. 😏
One mushroom, four different ideas, four completely different flavors… and now try picking a favorite 🤔😆

GRATITUDE 🙏🏼💚

No i przyszedł czas na degustację… 😏Kurka achar, kurka w stylu kimchi, kurka po tajsku i kurka smażona z czosnkiem i zio...
26/08/2026

No i przyszedł czas na degustację… 😏
Kurka achar, kurka w stylu kimchi, kurka po tajsku i kurka smażona z czosnkiem i ziołami. Niby wszędzie ta sama kurka, a każda smakuje zupełnie inaczej. Achar jest mocno przyprawiony i intensywny, kimchi ma swój charakterystyczny kwaśno-pikantny smak, tajska wersja idzie jeszcze w inną stronę, a smażona z czosnkiem i ziołami jest najprostsza… ale wcale nie mniej dobra. 😏
Jeden grzyb, cztery różne pomysły, cztery zupełnie inne smaki… i weź tu wybierz faworyta 🤔😆

WDZIĘCZNOŚĆ 🙏🏼💚

And now it’s finally time for the tasting… 😏
Chanterelle achar, kimchi-style chanterelles, Thai-style chanterelles, and chanterelles fried with garlic and herbs. It’s the same mushroom in every version, yet each one tastes completely different. The achar is intensely spiced and full of flavor, the kimchi has its characteristic tangy, spicy taste, the Thai-style version goes in yet another direction, while the ones fried with garlic and herbs are the simplest… but definitely no less delicious. 😏
One mushroom, four different ideas, four completely different flavors… and now try picking a favorite 🤔😆

GRATITUDE 🙏🏼💚

25/08/2026

Ciepłe miesiące, cały dzień pracy w ogrodzie, lesie albo przy budowie i możliwość zrzucenia z siebie brudnych ubrań oraz wzięcia prysznica jeszcze przed wejściem do domu… No dla nas brzmi to genialnie. 😅
Dlatego powstał nasz zewnętrzny prysznic. Ale skoro już go budowaliśmy, chcieliśmy, żeby nie był tylko miejscem do kąpieli, lecz żeby powstał zgodnie z zasadami permakultury.
Pod prysznicem zrobiliśmy warstwę drenażową, która ułatwi rozsączanie wody. Całość ma spadek w stronę przyszłego ogrodu, żeby woda została w tej części siedliska.
Na razie będzie najprościej: wiadro z wodą i turystyczna słuchawka prysznicowa z pompką. 😅 Docelowo pojawi się zbiornik napełniany wodą, a wodę będzie ogrzewało słońce.
Konstrukcję zrobiliśmy z desek, które zostały po budowie. Dokupiliśmy właściwie tylko słupki, a ściany wykonaliśmy ze starych banerów reklamowych. Nie są materiałem „eko”. Ale już istnieją, więc zamiast kupować coś nowego, wolimy wykorzystać je ponownie i dać im drugie życie.
Jest jeszcze jedna ważna rzecz: to, co razem z wodą trafi do ziemi. Kilka lat temu zrezygnowaliśmy z gotowych środków do mycia i sprzątania. Mydła, żele pod prysznic, szampony, proszek do prania i zmywarki czy uniwersalne mydło gospodarcze robimy sami, z możliwie prostych składników, dobieranych również pod kątem biodegradowalności.
I chyba właśnie w takich decyzjach najlepiej widać, czym jest dla nas permakultura. Wykorzystać to, co już mamy. Nie marnować wody ani materiałów. I sprawić, żeby jeden element mógł pełnić więcej niż jedną funkcję. ☺️

WDZIĘCZNOŚĆ 🙏🏼💚

Warm months, a full day spent working in the garden, the woods, or on the house, and the possibility of taking off our dirty clothes and having a shower before we even step inside… To us, that sounds absolutely brilliant. 😅
That’s why we built our outdoor shower. But since we were building it anyway, we wanted it to be more than just a place to wash. We wanted it to follow permaculture principles.
Underneath the shower, we created a gravel drainage layer to help the water soak into the ground and catch some of the dirt and larger debris. The whole area slopes towards our future garden, so the water stays in this part of the homestead and gradually seeps into the soil.
For now, we’re keeping it simple: a bucket of water and a portable shower head with a pump. 😅 Eventually, we’ll add a tank filled with water from our well and warmed by the sun.
We built the structure using boards left over from the house build. The only things we really had to buy were the posts, while the walls were made from old advertising banners. They’re not an “eco-friendly” material. But they already exist, so instead of buying something new, we’d rather reuse them and give them a second life.
There’s one more important consideration: what goes into the soil along with the water. A few years ago, we stopped buying ready-made toiletries and household cleaning products. We make our own soaps, shower gels, shampoos, laundry detergent, dishwasher powder, and multipurpose household soap, using ingredients that are as simple as possible and also selected with biodegradability in mind.
And perhaps it’s decisions like these that best show what permaculture means to us. Using what we already have. Avoiding unnecessary waste of water and materials. And making one element serve more than one purpose. ☺️

GRATITUDE 🙏🏼💚

24/08/2026

Dzikie ogórki 🤔🥒

Bo jak nie ma się w domu ziela angielskiego ani liści laurowych, sklep nie jest pod nosem, a zostaje się obdarowanym ogórkami, to trzeba jakoś kombinować. 😅
Za to wystarczyło rozejrzeć się „wokół domu”. Dzika marchew, liście dębu, liście jeżyn i odrobina nasion bylicy pospolitej. Do tego klasyczna zalewa octowa i zobaczymy, co z tego połączenia wyjdzie. 😏
Liście dębu czy porzeczki dodaje się zwykle do ogórków kiszonych. My poszliśmy trochę dalej i zrobiliśmy… dziką wersję konserwowych. 😅
Trochę eksperyment, trochę wykorzystanie tego, co akurat mamy wokół siebie. Czyli w sumie coraz bardziej po naszemu. 😅

WDZIĘCZNOŚĆ 🙏🏼💚

Wild cucumbers 🤔🥒
Because when you don’t have any allspice or bay leaves at home, there’s no shop just around the corner, and someone gives you a bunch of cucumbers, you have to improvise somehow. 😅
But all we had to do was look around our seven hectares. Wild carrot, oak leaves, blackberry leaves and a little mugwort seed. Add a classic vinegar brine and we’ll see what comes out of this combination. 😏
Oak or blackcurrant leaves are usually added to fermented cucumbers. We took it a little further and made… a wild version of pickled cucumbers. 😅
A bit of an experiment, a bit of making use of whatever we happen to have growing around us. So, basically, more and more our way of doing things. 😅

GRATITUDE 🙏🏼💚

Adres

Park Krajobrazowy Wzgórz Dylewski
Gdynia

Strona Internetowa

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy Siedem hektarów szczęścia umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Skróty

Udostępnij