14/06/2026
Dziś nie będzie sprzedażowo.
Dziś będzie o czymś, co od jakiegoś czasu obserwuję w świecie rękodzieła, dekorowania i szeroko pojętej twórczości.
Wyobraź sobie, że siedzisz nad jakimś projektem. Nie znalazłaś go przypadkiem na Pintereście i nie zrobiłaś w pięć minut. Może kupiłaś specjalne grafiki na licencji. Może zleciłaś komuś przygotowanie ilustracji. Może poprosiłaś sztuczną inteligencję o stworzenie bazy, a potem godzinami dopracowywałaś szczegóły,a moze sama wymyślałaś proporcje, kolory, układ, kompozycję, gęstości lukru, technikę i każdy mały detal.
Testowałaś. Poprawiałaś. Zaczynałaś od nowa. Myślałaś, jak to pokazać innym. Tworzyłaś kurs, ofertę albo projekt dla kogoś bliskiego.
A potem ktoś przychodzi, korzysta z Twojej wiedzy, Twojego pomysłu, Twojego doświadczenia i Twojej pracy. Jeśli to był kurs — płaci za niego, oczywiście. Ale później pokazuje efekt dalej, w innych miejscach, bez żadnej wzmianki o tym, skąd ten projekt, technika albo wiedza pochodzą.
I tu pojawia się moje pytanie: czy to, że za coś zapłaciliśmy, automatycznie zwalnia nas z oznaczenia osoby, która nas tego nauczyła?
Moim zdaniem nie.
To, że wykonałyśmy coś własnymi rękami, jest prawdą. To jest nasze wykonanie, nasz czas, nasza staranność. Ale jeśli ktoś pokazał nam drogę, dał nam gotową wiedzę, nauczył nas techniki albo udostępnił projekt, to zwykła wzmianka o tej osobie jest po prostu wyrazem szacunku.
Bo czasem bez tej wiedzy w ogóle nie zrobiłybyśmy danej pracy. A nawet jeśli kiedyś byśmy do tego doszły, zajęłoby nam to dużo więcej czasu, prób i błędów.
I nie, ten post nie jest o mnie. To jest o zjawisku, które coraz częściej widzę.
O tym, że w twórczości łatwo jest pokazać efekt końcowy i napisać „moje”, ale trudniej czasem uczciwie dopisać: „wykonane na podstawie kursu”, „inspiracja od…”, „technika poznana u…”, „projekt z warsztatów…”.
A przecież takie oznaczenie niczego nam nie odbiera.
Wręcz przeciwnie — pokazuje klasę, świadomość i szacunek do pracy drugiego człowieka.
Bo bycie twórcą to nie tylko robienie ładnych rzeczy. To też uczciwość wobec tych, od których się uczymy.