Cytryna&Co

Cytrynowe gotowanie na luzie, na oko, z - cudnie/wspaniale/kreatywnie oraz z polską, ułańską fantazją, latynoską nutą i włoskim doce vita, choć życie bywa czasem też dolce-amaro.

To jest smutna opowieść o rosole, który został wylany do ścieków. A był na full wypasie: kaczka, kurczak, indyk, wołowin...
16/04/2026

To jest smutna opowieść o rosole, który został wylany do ścieków. A był na full wypasie: kaczka, kurczak, indyk, wołowina i… jak się okazało po wielu godzinach gotowania, w momencie przecedzania, selekcji i przelewania, że również na pochłaniaczu wilgoci z którejś paczki miesa 😭😭😭 Co za pech!
Internet, Chat-rine i Google kazali mi go wylać, choć spróbowałam łyżkę i był to jeden z najlepszych rosołów.

📸Ten na zdjęciu to jest rosół nr 2. Już nie taki ładny i bogaty… mam nadzieje, że będzie dobry. Profilaktycznie tym razem mięso zostało kupione na wagę a nie w paczkach.

🍜 Bo rosół u mnie być musi. Wielki, długogotowany gar następnie rozlany w słoiki i jedzony na sto sposobów w ciągu tygodnia. I pomyśleć, że kiedyś nie lubiłam i mówiłam, że to „tłusta słona woda”.

A jak u Was?

Są takie dni, kiedy do szczęścia wystarczy kot, książka, smooth jazz i miseczka fasolki po bretońsku 😁
12/04/2026

Są takie dni, kiedy do szczęścia wystarczy kot, książka, smooth jazz i miseczka fasolki po bretońsku 😁

🇮🇹Oto “lekki włoski lunch” w Ambasadzie Włoch w Warszawie w wykonaniu mistrzyni  👩🏻‍🍳❤️podczas wydarzenia, które miałam ...
31/03/2026

🇮🇹Oto “lekki włoski lunch” w Ambasadzie Włoch w Warszawie w wykonaniu mistrzyni 👩🏻‍🍳❤️podczas wydarzenia, które miałam przyjemność współorganizować 🇵🇱 Tak można pracować, jeść i żyć 👌🏻
Na stole same jakościowe włoskie produkty w tym tradycyjny ocet balsamiczny DOP, oliwa z i zestaw soli smakowych polecanych przez Cristine, polskiej marki.
A jestem wielką fanką soli przeróżnej, dlatego ta z pewnością zawita do mojej kolekcji.

Hehe szrekowa zupa ;) ale dobra👌🏻
25/03/2026

Hehe szrekowa zupa ;) ale dobra👌🏻

22/03/2026

🥩👩🏼‍🍳✨

W tym wpisie są chyba ze 4 przepisy 😹 A zatem:Po przerwie wróciliśmy na chwilę do naszego ukochanego Wielenia. Na razie ...
15/03/2026

W tym wpisie są chyba ze 4 przepisy 😹 A zatem:

Po przerwie wróciliśmy na chwilę do naszego ukochanego Wielenia. Na razie tylko na chwilę, ale mam nadzieję, że sprawy tak się ułożą, że wiosną i latem będziemy tu częściej. 🌿

Stęsknieni za naszymi tubylcami dostaliśmy zaproszenie na palenie Śmierciuchy 🔥 I powiem Wam – ja naprawdę kocham te wielkopolskie klimaty. Za to, że ciągle można tu usłyszeć coś nowego. Na przykład czarcie żebro, czyli ostrożeń warzywny – o którym, mimo dyplomu z zielarstwa z SGGW, pierwszy raz usłyszałam właśnie tutaj. Albo purtelamy, na których byliśmy już dwa razy 💃 I za to trzymanie się słowiańskich i innych tradycji.

Na Śmierciusze nigdy wcześniej nie byłam. Wszędzie raczej topiło się Marzannę na koniec zimy. A tu – jak się okazuje – jest i to, i to. Palenie Śmierciuchy to lokalny zwyczaj żegnania zimy: wszystko to, co stare i ciężkie, pali w ognisku 🔥 Taki symboliczny moment – koniec zimy i zaproszenie wiosny 🌱

No ale miało być kulinarnie.

Jak dobry obyczaj nakazuje zapytałam, co przynieść i co będzie. Jak usłyszałam, że między innymi będą ziemniaki z ogniska, to pomyślałam od razu: masło czosnkowe 🧄🧈 Zrobię.

A że mój ADHDowy tok myślowy bywa… kreatywny, to przypomniało mi się, że jakieś pół roku temu widziałam gdzieś, że w airfryerze można konfitować czosnek. Więc myślę: dodam do masła, będzie dobre, bo co może być złego w czosnku i maśle… 😅 A, że mam na wsi airfryera, po wizycie u weta, kupiłam bio czosnek i oliwę w Lidlu w Wolsztynie. No i zrobiłam.
I zasmrodziłam chałupę na maksa 🤦‍♀️

Wietrzyłam chyba ze dwie godziny. Mąż uciekł na godzinny spacer 🚶‍♂️, a Amanda – która od weta dostała krople do oczu – zwiała biedna na górę 🐱 Atmosfera była więc… dość intensywna. Sama płakałam nad tym czochem.

A ponieważ airfryer był już rozgrzany, a z zamrażarki wygrzebałam ciasto francuskie po jakichś gościach, to pomyślałam, że zrobię jeszcze paluszki aglio olio.

(Przepis #1)
Czyli klasyka: oliwa, czosnek (a jakże) 🧄, chilli w płatkach, sól Maldon i pecorino. Posmarowałam połowę ciasta, przykryłam drugą, pokroiłam w paski, skręciłam w ruloniki i wrzuciłam do airfryera. Oczywiście stres, że się spalą, więc nerwowo zmieniałam temperaturę i czas. Finalnie piekły się jakieś 8–10 minut w 190–200 stopniach.
Wyszły świetne.
I przy okazji dosmrodziły dom już kompletnie, więc szybko wyniosłam je do gospodarczego. Ale jeden zeżarłam od razu 😋 Na ciepło – bajka!

(Przepis #2)
Sam czosnek zrobiłam w oliwie extra virgin w 150 stopniach przez jakieś 30–40 minut z gałązką bazylii i rozmarynu 🌿 Jak wystygł, następnego dnia dodałam sól Maldon. Zioła wyjęłam, a to co się obsypało zostawiłam w oliwie. Było tego w sumie około ośmiu główek czosnku, więc część odłożyłam do słoika – będzie na pieczywo, do sałatek albo do grillowanego mięska 🍞🥗🥩 – (Przepis #3)

Patrzę na sześć kostek masła i myślę: nuda będzie, jak wszystko zrobię w jednym smaku. Więc trochę zmieniłam zdanie i zaimprowizowałam.

Z połowy zrobiłam masło z konfitowanym czosnkiem.
(Przepis #4)
Czyli wymieszałam część czosnku z oliwą i masłem (3 kostki), posoliłam i voila! 🧈

Drugą połowę wymieszałam z 3 wyciśniętymi ząbkami świeżego czosnku, gochugaru, chilli w płatkach, pieprzem, solą Maldon i sekretnym składnikiem – czterema łyżkami crispy chilli oil 🌶️
I to był hit wieczoru.

Z ziemniakiem z ogniska – w ogóle kosmos 🥔🔥

Już w domu na kolację zrobiłam sałatkę: z pomidora z czosnkiem konfitowanym, pecorino, listkami bazylii, pieprzem i tradycyjnym octem balsamicznym DOP z Modeny 🍅
(Przepis #5)

A jednak 5 🤓

Śmierciucha spłonęła 🔥, idzie nowe, idzie wiosna 🌱, a przy okazji pojawił się nowy przepis(y). I bardzo bym chciała, żeby to lepsze „nowe” przyszło też w innych sprawach – takich trochę trudniejszych, przez które przechodzę ja, moja Rodzina i Przyjaciele.

A takie wieczory przypominają, że czasem naprawdę wystarczy ogień, ludzie i dobry ziemniak – a raczej pyrka 🥔 – z dobrym masłem, żeby poczuć, że po zimie jednak zawsze przychodzi wiosna. ✨

Przepisy, zdrowe przepisy, keto, lowcarb, dania, glutenfree, kuchnia, zdrowe jedzenie, zdrowe posiłki, dieta, dieta ketogeniczna, lchf, low carb

Kochani, to moja dobra koleżanka, jeśli możecie proszę wesprzyjcie i udostępnijcie ❤️
06/03/2026

Kochani, to moja dobra koleżanka, jeśli możecie proszę wesprzyjcie i udostępnijcie ❤️

Najpierw był kaszel. Taki, który łatwo wpisać w zimowy kalendarz infekcji. Potem pojawiło się zmęczenie, z każdym dniem trochę silniejsze, trochę trudniejsze do zignorowania 🚨

Zbiórka: www.pomagam.cancerfighters.pl/zbiorka/ewa-karpinska-daniluk/

Przez wiele tygodni Ewa była leczona z powodu zapalenia płuc. Kolejne antybiotyki miały przynieść poprawę, jednak objawy nie ustępowały. Kaszel nie znikał, a zmęczenie zaczęło coraz wyraźniej zaznaczać swoją obecność w codzienności.

Dopiero tomografia oraz wykonana w czasie hospitalizacji biopsja odsłoniły prawdziwy obraz choroby: zaawansowany rak gruczołowy płuca w IV stadium. Zmiany obejmują już oba płuca oraz węzły chłonne, a ich rozległość wyklucza możliwość leczenia operacyjnego.

Tuż po biopsji doszło do poważnego powikłania. Zapadło się lewe płuco i konieczna była pilna interwencja. Gdy stan Ewy się ustabilizował, lekarze mogli rozpocząć właściwe leczenie: chemioterapię oraz terapię celowaną.

Po zakończeniu wlewów Ewa pozostanie na leczeniu lekiem Tagrisso. Terapia działa tak długo, jak długo organizm na nią odpowiada. Nikt nie jest w stanie przewidzieć, ile potrwa ten czas. Może to być rok, może kilka lat. Na dziś w Polsce nie istnieje inne leczenie celowane dla tego typu nowotworu.

Ewa wraz z partnerem wychowuje troje dzieci. Ich życie już wcześniej wymagało dużej uważności i dobrej organizacji. Opiekują się chorą mamą, a jedno z dzieci potrzebuje stałej terapii i specjalistycznego wsparcia.

Choroba sprawiła, że tę codzienność trzeba było ułożyć na nowo. Między kolejnymi etapami leczenia, między niepewnością a nadzieją, że terapia pozwoli zatrzymać chorobę na jak najdłużej.

Ewa wie, że ta droga nie ma prostego końca. Dlatego najważniejsze stało się dziś jedno - przeżywać każdy dzień uważnie i przyjmować z wdzięcznością każdy czas, w którym choroba pozostaje w miejscu.

‼️ Pamiętaj o nas i przekaż 1,5% na walkę z rakiem! KRS 0000581036
https://cancerfighters.pl/krs-walka-z-rakiem-przekaz-podatek/na-fundacje

01/03/2026

Nie wiedziałam. A Wy? 🇮🇹🇵🇱

27/02/2026

Gdy Kulinarna Walka Klas wejdzie za mocno, a Mąż mnie awansuje do „białych łyżek” 👩‍🍳😛🤓

Tak lubię bottargę, że dostaję ją w prezencie od Męża np. na Dzień Kobiet zamiast czekoladek 😹 Znacie, lubicie?
22/02/2026

Tak lubię bottargę, że dostaję ją w prezencie od Męża np. na Dzień Kobiet zamiast czekoladek 😹 Znacie, lubicie?

04/02/2026

City break we włoskich miastach sztuki - Bolonii, Rawennie, Modenie, Parmie czy Rimini - można urozmaicić wizytą w lokalnych piekarniach i odkryć mniej oczywistą stronę Emilii-Romanii. To podróż przez smaki, zapachy i historie codzienności mieszkańców, która pokazuje, że jedzenie równ...

Adres

Bielany

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy Cytryna&Co umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Skontaktuj Się Z Firmę

Wyślij wiadomość do Cytryna&Co:

Udostępnij