11/06/2026
Masz kumpla, który uparcie unika ślubu? Okazuje się, że na dawnym Śląsku Cieszyńskim to całkiem znana tradycja.
Kiedyś lokalni kawalerowie mieli na to gotową wymówkę. Wszystko przez Frysztat. Do 1948 roku było to prężne, samodzielne miasto, a dziś to część czeskiej Karwiny. Frysztat słynął z mnóstwa świetnych gospód i rozrywkowego klimatu. Faceci bawili się tam tak dobrze, że wcale nie myśleli o zakładaniu rodziny.
Z tego powodu powstało nawet kultowe przysłowie: „Ożeniłby się, dyby nie było gospód we Wrysztacie”.
Znacie kogoś, do kogo to zdanie pasuje idealnie? Oznaczcie go w komentarzu. Zobaczmy, ilu takich kawalerów mamy dzisiaj w regionie!
Zaobserwujcie nas po więcej lokalnych ciekawostek!