11/08/2026
Normandia absolutnie nas zachwyciła. ❤️ To zupełnie inna Francja — nie Paryż, nie południe, ale coś zupełnie nowego.
Stare uliczki, piękna architektura, uśmiechnięci i niezwykle życzliwi ludzie… i oczywiście jedzenie! 🥐🦪🍎
Piłyśmy cydr i calvados, jadłyśmy ostrygi, domowe wypieki i jeszcze ciepłe croissanty z lokalnej boulangerie. Próbowałyśmy prawdziwych naleśników z mąki gryczanej w małej, rodzinnej crêperie, jeździłyśmy na rowerach i wstawałyśmy o 5 rano, żeby zobaczyć wschód słońca nad Mont-Saint-Michel. 🌅
W naszym hotelu w Pontorson poznałyśmy francuskiego gospodarza i jego żonę z Japonii. Przygotowała dla nas domowy japoński sernik i zdradziła kilka swoich małych sekretów. 🥰
Na pamiątkę kupiłyśmy u lokalnego artysty obraz z motywami Normandii, który już wkrótce zawiśnie na ścianie naszej cukierni. 🎨❤️
Wracamy pełne energii, inspiracji i z ogromną radością myślimy o spotkaniu z Wami! ❤️
Do zobaczenia już w piątek 14.08! 🍰✨
Mama w akcji! Nowe pomysły i nowy sprzęt. Uwielbiamy ten sklep cukierniczy w Paryżu. Ostatni raz kupiłyśmy tu foremki dla łódeczek karmelowych, pamiętacie? A tym razem mama wybrała nowy kształt 🙌🏼
Uwielbiamy kupować sezonowe desery w „naszych” cukierniach, a potem degustować tak zwykle na ławeczkach 😊 w tym jest swój klimat 🥹
Prawdziwy nomadski cydr! Smakuje zupełnie inaczej niż te sklepowe … byłyśmy zaskoczone! Będzie tego brakować 😅
Calvados… mamie smakował, a dla mnie trochę za mocny 🙂
Piękne uliczki
Jak zawsze - degustujemy 😁
Program obowiązkowy w Paryżu - zjeść mój ulubiony milfey od Pierre Hermé Pierre Hermé Paris