13/05/2026
Z ostatniej chwili!!!
Zamawiam u Prezes dowóz żarcia na powrocie nach hause dyktując wiadomość, która ma zostać przetłumaczona na pisany:
>kup mi błagam knysze, bo padam z głodu, może być z tym kotletem z psa pomielonym razem z budą!
>??? Jaką myszę z kotem z psa, o co tu kaman?
Tłumaczę= napisało mi się >kup mi błagam mysze, bo padam z głodu, może być z tym kotem z psa pomielonym razem z budą!
😉<
Być normalnym ino po co? Czy Wam sie tez zdarzają językowe wpadki?
pełes. Tych pomidorów poza moimi nie jem, nie nadają się dla myszy nawet. Czekam na sezon i leżenie wśród krzaków i podjadywanie. Także tę- bez pomidora pliz ta mysza. Tfu, knysza.
A tak na marginesie- bo we Wro to wiadomix, knysza znana od dziesięcioleci, a jak u Was z tym tematem? Znacie, lubiacie?
edit. knysza to taka nasza wrocławska fanaberia, buła z warzywami i kotletem z psa, bądź serem, czasem parówą, bywała też z tuńczykiem. zalana sosami, hit Dworca Głównego lat 90-tych. Teraz rzadko mozna spotkać dobrą, zazwyczaj stek kapusty pekińskiej z tanim sose, ale Człek szuka wspomnień. Gdzieś polecacie?