Sery z ziołami

Wskazówki dojazdu

Sery z ziołami W naszym ekologicznym gospodarstwie hodujemy krowy rasy Polska Czerwona. Produkty można zakupić w naszym gospodarstwie.

Mleko naszych krów przerabiamy na różne produkty nabiałowe, głównie na Sery z ziołami, które są produktem tradycyjnym Lubelszczyzny. Sery z ziołami są produktem tradycyjnym Lubelszczyzny. Wytwarzane w gospodarstwie ekologicznym Doroty i Jerzego Moń w Krupem, w gminie krasnystaw

A u nas takie widoki w niedzielny poranek ❤️
18/10/2026

A u nas takie widoki w niedzielny poranek ❤️

Miłe spotkanie z Karol Okrasa 😁
16/10/2026

Miłe spotkanie z Karol Okrasa 😁

06/10/2026

🔎 Czytaj etykiety i - zobacz, jak wygląda logo produkcji ekologicznej UE.

Oznaczony nim produkt:
✅ powstał z ekologicznych i naturalnych składników;
✅ nie zawiera sztucznych dodatków ani polepszaczy;
✅ jest kontrolowany na każdym etapie produkcji, przygotowywania i dystrybucji;
✅ powstał z poszanowaniem dla środowiska i dobrostanu zwierząt;
✅ spełnia restrykcyjne warunki dotyczące metody produkcji, przetwarzania, transportu i przechowywania.

W ramach kampanii Krajowy Ośrodek Wsparcia Rolnictwa zachęca do wybierania żywności z oznaczeniami i certyfikatami jakości.

📗 Sprawdź, jak wybierać certyfikowane 👉 pobierz „Poradnik świadomego konsumenta”:
📥 https://www.kupujswiadomie.gov.pl/poradnik/

No i mamy Perłę! 🥹🧀✨W sobotę w Poznaniu odebraliśmy statuetkę Perła 2026 w konkursie „Nasze Kulinarne Dziedzictwo – Smak...
28/09/2026

No i mamy Perłę! 🥹🧀✨

W sobotę w Poznaniu odebraliśmy statuetkę Perła 2026 w konkursie „Nasze Kulinarne Dziedzictwo – Smaki Regionów” za nasz Ser Dojrzewający Krupski. ❤️

I wiecie co? To dla nas naprawdę coś więcej niż sama nagroda.

Bo takie konkursy są potrzebne. Pokazują, że warto robić rzeczy po swojemu – na małą skalę, z dobrych produktów, bez drogi na skróty. Że gospodarstwa, małe serowarnie i lokalni producenci mają swoje miejsce i że nasze regionalne smaki warto zachowywać, przekazywać dalej i po prostu doceniać.

Nasz ser powstaje od początku do końca u nas – w gospodarstwie ekologicznym, z mleka od naszych zwierząt, w naszej małej serowarni. To codzienna praca, czas, cierpliwość i dużo serca. ❤️

Dlatego ta Perła cieszy nas podwójnie. Jest takim małym potwierdzeniem, że to, co robimy, ma sens.

21/06/2026

Spacerek ❤️

Sezon ,, owieczkowy " rozpoczęty🙂
26/02/2026

Sezon ,, owieczkowy " rozpoczęty🙂

26/12/2025

🌄 Nocna ciekawostka z gospodarstwa – o krowach, mleku i niestety ciężkim chlebie rolnika

Każdy stary gospodarz wie – i każdy nowoczesny rolnik również to doskonale wie – że na gospodarstwie, obok sznurka, drutu i młotka, od zawsze były drożdże piekarskie 🧈 i denaturat🍶.
Nie po to, żeby robić sensację, tylko dlatego, że w nagłych sytuacjach bywały i bywają wykorzystywane przy zwierzętach, także przy krowach.
Ci, którzy siedzą w hodowli, dokładnie wiedzą po co i kiedy się to stosuje.
To wiedza znana zarówno starszym gospodarzom, jak i tym, którzy dziś prowadzą nowoczesne gospodarstwa.

🔔Ale dziś nie tylko o tym.

Mało ludzi naprawdę rozumie, jak ciężkim zawodem jest hodowla krów – czy to mlecznych🐄, czy opasowych🐂.
To praca, która uziemia człowieka. Dosłownie.
Dzień bardzo często zaczyna się o czwartej rano.
Rano – zawsze o tej samej godzinie – trzeba krowy wydoić.
Zanim dojdzie do dojenia, jest sprzątanie obory, wybieranie obornika, ścielenie, karmienie i cały obrządek.
Dopiero potem dojenie.
I tu warto jasno powiedzieć, dlaczego ta godzina jest święta.

👉 Jeżeli nie doi się krów o tej samej porze,
jeżeli raz jest wcześniej, raz później,
to bardzo szybko pojawiają się zapalenia wymion i strzyków. A wtedy:

– trzeba dzwonić po weterynarza,
– pojawiają się dodatkowe koszty leczenia,
– jest stres u rolnika,
– i przede wszystkim cierpi krowa, bo stan zapalny oznacza ból wymion i strzyków.

Dlatego przy krowach wszystko musi być robione na godzinę, jak w zegarku.
Nie z uporu, nie z przyzwyczajenia – tylko dla zdrowia zwierząt.
Po południu wygląda to dokładnie tak samo.
Znowu sprzątanie, znowu obornik, znowu karmienie, znowu obrządek.
I znowu dojenie – na godzinę, bez przesuwania.

👉 Nie ma taryfy ulgowej na święta.
Czy to Boże Narodzenie, Wielkanoc, święta państwowe czy inne dni wolne –
krowy nie wiedzą, że są święta.
Rano i po południu trzeba zrobić dokładnie to samo, o tych samych godzinach.

Odpoczynek?
👉 Rolnik naprawdę ma go bardzo mało.
Czasami, jeśli się uda, jest krótka drzemka po południu.
Chwila zamknięcia oczu – i z powrotem do obejścia, bo czekają kolejne obowiązki.
W czasie żniw drzemek zazwyczaj nie ma wcale.
A jeśli dochodzi cielenie, to bywa, że rolnik wstaje o 2-3 rano, a idzie spać o 23 albo po północy,
bo trzeba być czujnym i czasami pomóc cielakowi wyjść.
Jeżeli jest się samemu, bez dużej rodziny i bez pracowników – o wakacjach nie ma mowy.
Ten „czas wolny” między południem a popołudniem to najczęściej: – praca w polu,
– wyjazd do agencji,
– papiery, wnioski, dokumenty.

To nie odpoczynek – to inna forma pracy.
I tu warto powiedzieć coś jeszcze, o czym rzadko się mówi.

👉 Mali gospodarze bardzo często nie mają robotów udojowych.
Nie mają robotów, które same zagarniają paszę w halach,
nie mają pełnej automatyzacji, jaką widzimy w telewizji czy w gazetach.
Oczywiście – bywa jakaś mechanizacja: dojarka, paszowóz, lepsza obora.
Ale to nie jest ten poziom, jaki mają duże, w pełni zautomatyzowane fermy.
Dlatego w małych gospodarstwach: – więcej rzeczy robi się ręcznie,
– więcej czasu schodzi na obrządek,
– więcej zdrowia i siły kosztuje ogarnięcie wszystkiego.

A mimo to wciąż funkcjonuje w śród ludzi mit😡, że:
„Rolnik tylko leży, a pieniądze same się robią”.
To tak nie działa!

👉 Rolnik mleczny zarabia na litrach mleka, a nie na samej krowie.
Duże fermy i duzi potentaci mogą zarabiać nawet na krowach dających średnie, a czasem słabsze litry,
bo mają ilość krów i skalę produkcji.
Natomiast w małych i średnich gospodarstwach nie ma takiego marginesu.
Przy mniejszej liczbie krów muszą być dobre litry.
Każda krowa musi dawać wydajne ilości mleka,
bo inaczej koszty karmienia, leczenia, prądu i pracy
przewyższają to, co krowa odda w litrach.

👉 W przypadku bydła opasowego rolnik zarabia na kilogramach żywej wagi.
Im lepsze przyrosty i większa masa byka czy jałówki, tym lepszy wynik,
ale to też pasza – nie tylko gotowe mieszanki,
lecz także kiszonki (np. z kukurydzy), wytłoki (np. buraczane),
oraz inne pasze objętościowe, które trzeba wyprodukować, zakisić, przewieźć i zadawać.
Do tego dochodzi czas, ryzyko zdrowotne i wahania cen skupu.
Ja to wszystko widzę z autopsji – z przebywania z tymi ludźmi, rozmów i obserwacji codziennej pracy.
Sam zajmuję się głównie przyzagrodową hodowlą drobiu, ale właśnie dlatego z pełnym przekonaniem piszę:

👉 wielkie ukłony dla kolegów i koleżanek, którzy prowadzą hodowlę bydła mlecznego i opasowego.
Jeżeli nie jest się dużym, w pełni zautomatyzowanym gospodarstwem – samemu naprawdę jest ciężko.

📉📦 Paradoks rynku mleka - to co widzę i słyszę od innych!

• Cena mleka u rolnika spada
• Cena mleka w sklepie nie spada
• Często po nowym roku wręcz idzie w górę

Często mówi się, że rolnik dostaje około 2 zł za litr mleka – ale trzeba jasno zaznaczyć, że to zależy od mleczarni, z którą rolnik ma podpisaną umowę.
Nie wszystkie mleczarnie płacą tyle samo – jedne dają więcej, inne mniej,
i to też bywa niesprawiedliwe, bo różnice potrafią być znaczące.
Teoretycznie rolnik ma możliwość zmiany mleczarni i walki o lepszą cenę.

W praktyce jednak: – są umowy,
– okresy wypowiedzenia,
– koszty przejścia,
– logistyka odbioru,
– ryzyko, że nowa współpraca nie będzie stabilna.

Dlatego zmiana mleczarni to nie jest prosta decyzja,
a wielu rolników zostaje tam, gdzie jest, nawet jeśli cena nie jest idealna.
Jedno jednak pozostaje niezmienne:

👉 spadek ceny mleka dotyczy rolnika, a nie konsumenta.

👉 podwyżki w sklepach nie oznaczają podwyżek dla rolnika.
Rolnictwo to rynek wahań:
mleko, zboże, mięso – raz w górę, raz w dół.
A koszty produkcji… niemal zawsze w górę.

🚜 Dlaczego rolnicy strajkują?
Rolnicy w Polsce i w Unii Europejskiej nie strajkują z nudów.
Strajkują głównie mali i średni gospodarze, żeby zachować swoje gospodarstwa.
Chodzi m.in. o: – napływ tanich produktów z krajów spoza UE (Mercosur, Ukraina),
– nieuczciwą konkurencję cenową,
– rosnące wymagania i koszty,
– brak realnej ochrony rynku.
Jeżeli znikną małe i średnie gospodarstwa,
zostaną tylko najwięksi potentaci,
a rodzinna hodowla po prostu zaniknie.

Dlatego piszę to wszystko na spokojnie i uczciwie.
Jeżeli czegoś nie dopowiedziałem, coś uprościłem albo w jakimś miejscu coś trochę nagiąłem – to z całego 💛 przepraszam Was to będzie moja wina!

Na koniec to jest moje widzenie jako zwykłego polskiego człowieka, który przebywa z rolnikami, widzi ich pracę od środka i obserwuje to na co dzień.

Nie teoria.

Nie telewizja.

Nie nagłówki z internetu.

Tylko ciężkie życie widziane z bliska 365 dni w roku. Życie niejednokrotnie na rolniczym kredycie czy agencyjnej dzierżawie! To głośno trzeba powiedzieć!

Jeśli ten mój wpis sprawi, że ktoś spojrzy na rolnika trochę łagodniej i z większym zrozumieniem, to znaczy, że spełnił swoje zadanie.

Znachor z Kurnika

Kiedy owce pasą kurczaki i nie jest to wiosna tylko grudzień
10/12/2025

Kiedy owce pasą kurczaki i nie jest to wiosna tylko grudzień

Adres

Krupe
22-302

Strona internetowa

Powiadomienia

Bądź na bieżąco: wyślemy Ci e-mail, gdy Sery z ziołami opublikuje nowości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu, a subskrypcję możesz anulować w dowolnym momencie.

Skróty

Udostępnij