26/07/2026
Flesz mi się odbił w wyświetlaczu, więc musicie wierzyć na słowo, że waga pokazywała 1500 gram minus waga garnuszka 322, czyli w kilkanaście minut zebrałam ponad kilogram ślimaków, na ok 100m2. Sepp Holzer powiedział kiedyś, że jeśli jest u Ciebie za dużo ślimaków, to znaczy, że masz za mało kaczek, ja na ten moment mam 16 sztuk i mam ich za mało, chociaż myślę że kiedy Sepp Holzer wypowiadał te słowa nie było takiego problemu z tym intruzem. Patrząc na to, jak w tempie geometrycznym ilość ślimaka nagiego rośnie, to i 100 sztuk może być za mało. Cieszę się bardzo że w mojej gminie wreszcie zakazano zbioru winniczka, ślimaka zagrodowego, czy wstezyka, a nawet pomrowa delikatnie wynoszę w miejsca, gdzie nikt ich nie zdepcze, te nasze rodzime ślimaki są naturalnym wrogiem tych bezdomnych, podobnie widzę, że jest coraz więcej ropuch, a także pojawiły się padalce, to jednak wciąż za mało, ale trzeba sobie jakoś radzić. W zamian kaczki dają pyszne jajka i swoje towarzystwo 🙂, pozostali sprzymierzeńcy mam nadzieję, że chociaż trochę ograniczają populację.
Dla tych wszystkich, którzy zaczynają przygodę z biegusami mam taką radę, jeśli macie maluchy takie 2 miesięczne, zawsze obserwujcie, jak one te ślimaki jedzą, najlepiej podać je w dużej ilości wody, maluchy są dosyć łapczywe i akurat ja musiałam w dwóch przypadkach interweniować, ślimaki są już duże, a gardelka biegusow malutkie jeszcze i dwa razy musiałam robić masaż, żeby poszło dalej, taka akcja oducza je potem tej lapczywosci, ale początki mogą być różne.