29/08/2013
Nasz nowy rezydent :) podopieczny Fundacji BONO.
21 lutego 2017 roku po ciężkiej walce Rysio pobiegł za Tęczowy Most :( Odszedł wśród najbliższych, którzy dali mu na ostatnie lata życia wiele serca, opieki i miłości. Kolejny raz udowodnili, że pod dobrą opieką stary i schorowany pies może cieszyć się życiem jeszcze kilka lat, trzeba mu dać tylko szansę. Dziękujemy Wam za to serdecznie Jolu i Marcinie, bardzo Wam współczujemy...
==================================================================================
Przyznajemy się , bijąc w piersi, że o Rysiu mało piszemy....ale cóż tu pisać o psim staruszku? je, śpi, kupka i znów je , śpi....noooo chyba że na podwórku pojawi się wróg! wtedy Rysio wkracza do akcji, naprawdę! ....z 3 podhalanów na podwórku to on jest najgroźniejszy.
Rysio jest pod wspaniałą opieką wolontariuszy - Joli i Marcina, którzy dogadzają mu jak mogą : mięsko i puszki specjalnie dla Rysia, góra kołder specjalnie dla Rysia (góra, bo Rysiowi zdarza się...no wiecie co...) , preparaty na stawy i leki na wątrobę specjalnie dla Rysia, i nawet izolują go od "gości" , bo Rysio zbyt mocno stróżuje i wysiłek jaki wkłada w bieg i szczekanie nie jest na jego stan i wiek. Muszą też dbać o to, by inna podopieczna fundacji mieszkająca razem w DT - Bulinka nie usiadła np. na nim , bo ona to potrafi wrrr, natomiast rezydent - wielki samiec OP - Aron jest bardzo delikatny dla Rysia.
Największy problem jest z sierścią - kołtuni się i przetłuszcza bardzo. Latem kąpany jest w szamponach leczniczych , a także golą go specjalistyczną maszynką do ...strzyżenia owiec ;) zimą jednak Rysio spędza sporo czasu na podwórku ,więc nie wygląda zbyt wystawowo ;)
Fundacja i Rysio bardzo dziękuje Monice za objęcie go wirtualną opieką