25/11/2023
Caldo de cana - sok z trzciny cukrowej. W zeszłym roku gdy byliśmy w Londynie to na Borough Market też była caldo de cana ale ...to nie było to samo. Z lodówki w butelce można go było zakupić.
Dla mnie caldo de cana to nie tylko sam sok...to ten moment kiedy zwalniasz, to ten moment kiedy rozglądasz się dookoła i okazuje się że w życiu liczą się słodkie i proste chwile. Tak było i tym razem... Sarze pierwsze caldo de cana na targu nie za bardzo przypadło do gustu (pytała się też czy jest dosładzane ;) to czysty cukier powiedzieliśmy jej co było przecież prawdą) ale dzięki temu drugiemu podejściu dziś połknęła bakcyla.
Sok z trzciny wyciskany jest na świeżo i podawany w wersji czystej lub z dodatkiem świeżej limonki (moja ulubiona) lub ananasa. Dostaje się plastikowy kubek i do niego wlewany jest ten zielonkawy i orzeźwiający sok. Zwykle siada się, zamienia parę słów z ludźmi dookoła, upija trochę, Pani lub Pan podchodzi i dolewa jeszcze trochę (tzw chorinho - to co zostało jeszcze w dzbanku, my dostaliśmy praktycznie jeszcze cały drugi kubek :0!). Człowiek siedzi na zwykłym plastikowym krześle z 500ml sokiem z trzciny i czuję się jak w raju. Ciepłe promienie słońca dotykają twarzy, życie toczy się dookoła ale na moment można mu się z boku przyjrzeć i się nim w pełni delektować.
Caldo de cana to chwila, to słodki moment, to jest stan umysłu ;)
*Uwaga caldo de cana działa na wielu trochę usypiająco, nie ominęło to także naszego prawie już pięciolatka który na ten dzień po 18 zapadł w sen w drodze powrotnej by obudzić się słodki i wypoczęty dnia następnego :)!
Niech stan "caldo de cana" będzie w ten weekend z Wami.