03/05/2026
Bang! 💥
Nikt nie pytał, nikt nie potrzebował! (Nie tak znowu) wielki test ciemnych, cytrynowych bezalko.
W tym miejscu muszę się Wam do czegoś przyznać - ja naprawdę lubię Litovela cerny citron bezalko. Fajna słodowa nuta, sporo cytrynki i nawet jakaś goryczka na finiszu. Zgodzę się, że to słodziaczek, ale na lodzie wchodzi elegancko (a z rumem to już w ogóle).
Więc gdy zobaczyłem, że ciemne, cytrynowe bezalko wypuszcza i Browar Fortuna i Browar Bojanowo, byłem pewien, że taki test się odbędzie.
W szranki stanęły zatem (kolejność przypadkowa): Browar Bojanowo Bojan ciemne cytrynowe bezalkoholowe (28.8kcal/100 ml), Litovel cerny citron nealko (40kcal), Zlaty Cesky cerny nealko (37kcal) i Arcy Bezalko ciemny lager i śródziemnomorskie cytrusy (27kcal) od Browar Fortuna.
No ale do rzeczy, wedle kolejności probowania:
1. dość pełne, trochę ciężkie, ale na finiszu wjeżdża całkiem przyjemna goryczka, jest też jakaś taka bliżej nieokreślona nuta jakby korzenna? Może cynamon, może właśnie te orzechy koli? W ciemno powiedziałbym, że to właśnie Litovel.
2. bardzo przypomina coca-colę z cytryną, tylko ma mniej słodyczy, a więcej kwasowości. Lekkie i orzeźwiające, super (niezbyt nachalna) cierpka nuta na finiszu. Zerowałbym.
3. przyjemnie piwna baza, mam mocne skojarzenie z tradycyjnymi niemieckimi radlerami albo nawet tzw. dieslami (lager rżnięty z colą). Jest odrobina goryczki, jest fajna cytrynowa nuta, chyba najbardziej naturalna z dotychczasowych.
4. tu z kolei jest najmniej nut cytrynowych, a najwięcej kawowo-czekoladowych, czego w sumie próżno szukać u konkurencji. Przyjemnie wytrawne i naprawdę poprawnie zrobione, choć na tle „rywali” nieco brakuje mi tych cytrusów. Smaczne, ale idzie w innym kierunku.
Mój werdykt: na pierwszym miejscu 🥇numer 2 - urzeka mnie zwiewność i lekkość tego piwa i jego walory orzeźwiające. Na drugim miejscu 🥈u mnie numer 3 - fajna piwna baza, trochę goryczki, naturalny aromat cytrynowy. Mogłoby być ciut lżejsze i bardziej wytrawne. Miejsce trzecie 🥉to mimo wszystko numer 4. Piwo jest serio smaczne i chlalne, ale w kategorii piw ciemnych z cytrusami tej cytrusowości było dla mnie za mało, po prostu. Finalnie na miejscu ostatnim numer 1. Piwo nieco zbyt ciężkie i zbyt słodkie na tle konkurencji, jeśli to faktycznie Litovel to raczej przesiądę się na piwa rywali, przynajmniej do picia saute 😉
Bonus❗️ Piwa równocześnie ze mną były poddawane stricte konsumenckiej ocenie mojej żony 🙂 Ania miała za zadanie wybrać piwo jej zdaniem najsmaczniejsze i najmniej smaczne oraz krótko wybór uzasadnić. Oto i on: „Najlepsze było piwo numer 2. Smakuje jak cola z cytryną, tylko mniej słodkie. Bardzo orzeźwiające. Najgorsze piwo numer 3. Miałam wrażenie, że piję piwo z płynem do mycia naczyń”.
To w sumie ciekawe, że dla mnie w trójce cytryna była najbardziej naturalna, u Ani dokładnie odwrotnie 💁♂️
Publikuję i lecę sprawdzić które piwo było które 🙂 Rozwiązanie w komciu.