21/05/2025
Dziś dzień home office. Usiadłem przy biurku z kawką (zimną, bo znowu się zagapiłem), odpalam laptopa i od razu tsunami maili. Klienci się dziwią, że odpowiada im sum, ale ja im mówię: 'ważne, że skuteczny!' Między wideokonferencjami a chrupaniem ogórków kiszonych udaje mi się nawet złowić parę pomysłów na projekt. No i wiecie co? W tych okularach wyglądam jak menedżer od rybnych interesów