07/08/2026
Czas na obiad 🤩
👉 Dziś czeka na Państwa
✅ chłodnik ogórkowy
✅ i okoń w śmietanie 👌
Chłodniki mają w polskiej kuchni znacznie dłuższą historię niż mogłoby się wydawać. To nie współczesna moda na lekką, letnią zupę, ale część dawnej kuchni polskiej i litewskiej.
Już w XIX-wiecznych książkach kucharskich pojawia się chłodnik litewski przygotowywany z młodej botwiny lub buraków, kwaśnej śmietany, ogórków, kopru i szczypiorku. Bywał wzbogacany jajami, szyjkami rakowymi, a nawet kawałkami pieczonej cielęciny. W Kucharzu doskonałym Wojciecha Wielądki z końca XVIII wieku znajdziemy całą kulturę kwaśnych i chłodnych potraw.
Szczególnie ciekawie opisują go później Lucyna Ćwierczakiewiczowa i Maria Ochorowicz-Monatowa. Dawny chłodnik nie był skromną zupą. W zamożniejszych domach potrafił być daniem wręcz wystawnym: z rakami, jajami, mięsem, świeżymi ziołami i dobrym kwaśnym mlekiem lub śmietaną.
Jego siła bierze się z takiego rytmu lata. Kiedy pojawiała się młoda botwina, ogórki, koper i można przygotować posiłek bez długiego stania przy gorącym piecu. Dlatego różne odmiany chłodników spotykało się na terenach dawnej Rzeczypospolitej: polskie, litewskie, białoruskie czy ukraińskie tradycje przenikają się tutaj tak mocno, że trudno wyznaczyć jedną granicę.
Można powiedzieć, że chłodnik jest jedną z tych potraw, które opowiadają historię dawnej Polski lepiej niż mapa.
A my zapraszamy do Varso Tower 👌