16/10/2025
Jestem w ogromnej wdzięczności i zachwycie tym jak wygląda proces zapuszczania korzeni.
Do bibliotek chodzę od zawsze, pamiętam czasy ODeKu w Mielcu i komunistycznego kolektywu - garstki wybrańców, którzy mogli wchodzić swobodnie do księgozbioru w zamian za pracę z katalogiem. Pamiętam stosy kart bibliotecznych opisywanych datami i numerami książek. Pamiętam przeglądanie w katalogów w szafkach.
Potem Pani Ania w podstawówce otworzyła nam oczy i wrażliwość na książki poważniejsze (kto czytał Paragraf 22 w siódmej klasie?), na tematy tabu, zakazane dla dzieci w podstawówce, to ona zapraszała nas po raz pierwszy na dorosłą kawę z tyłu za półkami, na zapleczu biblioteki.
Pamiętam czasy w Wielkiej Wsi, kiedy zaczęliśmy robić projekty z bibliotekami i zaczęliśmy w bibliotece gotować. Do dziś zostały z nami warsztaty w których czytamy z dzieciakami książkę o granicy, przepiękny graficznie meksykański mural, który opowiada historię małego chłopca przekroczajacego nielegalnie granicę z Meksyku do USA. I wspólne z dzieciakami i z dorosłymi gotowanie w bibliotekach.
Moje wrastanie społeczność lokalną,tu gdzie od 9 lat mieszkamy, też jest oparte o biblioteki. Jeździliśmy co tydzień do Biblioteka Biecz, z dwoma torbami z Ikei i wymienialiśmy chłopakom książki. Odkryliśmy filie, w których był większy dostęp do popularnych tytułów.
I tak poznaliśmy Ewelina Skrzypiec , która też kochała pokazywać dzieciakom teatr Kimisihbai.
A teraz Ewelina zorganizowała nam cudowną warsztatową grupę
Dziś podzieliliśmy się kawałkiem naszej pasji do bioróżnorodności, lokalnego i sezonowego jedzenia, pasją odszkalniania.
Poznaliśmy cudownych ludzi, których łączy chęć spróbowania czegoś nowego.
Takie to plecenie losów przez książkowe półki, meksykańskie comale i praski, polskie kimchi, ziarna z Brazylii, garnki szklane i diety bezpszeniczne.
Na warsztaty dotarłam wyczerpana, kontrola w firmie, niemiłe wiadomości, zmęczenie i zabieganie zrobiły swoje.
A wyszłam naładowana radością z wspólnego bycia, dzielenia się moimi pasjami, wnoszenia wkładu do świata,z wdzięcznością za każdy uśmiech i za każdy wyraz zainteresowania. Zrealizowane milion potrzeb :)
Bardzo dziękuję Ewelina!
Dziękuję cudowna grupo!