08/06/2026
Syrop z pędów sosny robię w zasadzie co roku. To jest moje must have w domowej apteczce. 🌲
Syrop ratuje w jesienno-zimowym sezonie grypowym, gdy dopadnie chrypa, kaszel, gdy boli gardło. Działa wyksztuśnie, przeciwzapalnie, antybakteryjnie.
Bogaty w witaminę C, sole mineralne i antyoksydanty. 🍋
Łagodzi podrażnione gardło i chrypkę, rozluźnia wydzielinę i ułatwia odksztuszanie. Wspiera powrót do zdrowia.
Wykonanie? Banalne. Pędy sosny płuczę, warstwami układam w słoju, przesypując cukrem. Ubijam, zakręcam i czekam, aż puszczą sok.
Gotowe!
Na koniec chcę podkreślić ważną rzecz.
Jeżeli wybieram się na pędy do lasu, zawsze uzgadniam to z leśniczym. Pytam czy i gdzie można po sosnę pójść. Nie szabruję.
Szczypię maksymalnie po 4-5 pędów z jednego drzewa, zawsze tylko z niższych gałęzi. Omijam drzewka bardzo młode (przyjęłam zasadę, że drzewo musi być przynajmniej dwa razy wyższe ode mnie). I nigdy, przenigdy nie łamię/zrywam pędu z samego szczytu drzewka, czyli wierzchołka wzrostu.
Jeżeli macie sosny w swoich ogrodach, sprawa jest łatwiejsza, ale pamiętajcie, żeby nie ograbiać nadmiernie jednego drzewa.
Tak po prostu. Z głową, z umiarem, z szacunkiem do drzewa.
💚