Drzewiasty

Zadzwoń Wskazówki dojazdu Strona internetowa Kontakt: firmę

Drzewiasty Dane kontaktowe, mapa i wskazówki, formularz kontaktowy, godziny otwarcia, usługi, oceny, zdjęcia, filmy i ogłoszenia od Drzewiasty, Wąska 3, Zamosc.

ZARAŻAM ROZTOCZEM - jako przewodnik po Roztoczu, edukator leśny, instruktor survivalu, leśnik, myśliwy staram się ukazywać piękno tej krainy jak również całej Zamojszczyzny.

Zarażam ROZTOCZEM odcinek nr 4064 pt. "„W krainie sarny i łosia”. Wrzesień w łowisku to jeden z tych momentów w roku, ki...
16/09/2026

Zarażam ROZTOCZEM odcinek nr 4064 pt. "„W krainie sarny i łosia”.
Wrzesień w łowisku to jeden z tych momentów w roku, kiedy warto zwolnić, dobrze rozejrzeć się wokół… i uważać na Alces alces, czyli łosia. To właśnie one przygotowują się do bukowiska - okresu godowego, który przypada na jesień. W tym czasie zwłaszcza byki mogą być bardziej aktywne i przemieszczają się w poszukiwaniu swoich partnerek (klęp - przypomina drzewko). Ale nie tylko na łosie trzeba mieć oczy szeroko otwarte. Sarny zaczynają łączyć się w rudle, czyli stada, które o tej porze roku coraz częściej możemy spotkać na polach. A że rolniczej roślinności na polach jest już coraz mniej, zwierzyna staje się zdecydowanie łatwiejsza do obserwowania. To świetny czas na podglądanie jej naturalnego zachowania - intensywnego żerowania i gromadzenia zapasów przed nadchodzącą zimą.
Jesień na Zamojszczyźnie ma wiele twarzy. Jedną z nich jest właśnie ta, którą można spotkać w lesie, polnej drodze czy wśród trzcinowisk.
Choć za kilka dni najprawdopodobniej pokażę fotki, które będą związane z innym gatunkiem zwierzyny płowej, którego pieśni roznosić się będą po okolicy Beskidu Żywieckiego.
Ale z pustymi rękami nie ładnie jechać w odwiedziny do serdecznych kumpli po strzelbie więc... trzeba spędzić również trochę czasu i w kuchni, żeby smacznie i zdrowo 🌳🐗🌲

Zarażam ROZTOCZEM odcinek nr 4063 pt. "ANDROPAUZA jest spoko 🙃”. Z wiekiem człowiek trochę inaczej zaczyna patrzeć na zd...
15/09/2026

Zarażam ROZTOCZEM odcinek nr 4063 pt. "ANDROPAUZA jest spoko 🙃”. Z wiekiem człowiek trochę inaczej zaczyna patrzeć na zdrowie - w moim przypadku poziom nieśmiertelności na pewno obniżył się znacznie. Ale zamiast czekać, aż organizm upomni się o swoje, wolę zainwestować w ruch, kondycję i trochę czasu spędzonego na świeżym powietrzu. Bo później może się okazać, że zaoszczędzony czas i pieniądze wydam w aptece na kolorowe drażetki, które na jedno pomogą, a zepsują piętnaście innych. Dlatego zamiast marudzić, że wiek już nie ten, brak czasu - polecam założyć „trampki” na nogi, odgrzebać rower z garażu i ruszyć przed siebie. Roztocze - to naturalna siłownia pod niebem. To kraina geograficzna, która charakteryzuje się największą ilością słonecznych dni, więc ciężko o jakąkolwiek wymówkę. Kilometry leśnych dróg, ścieżek i tras rowerowych, pagórki, wąwozy, rzeki i mnóstwo miejsc, żeby się poruszać, pooddychać i zresetować głowę. Nie trzeba od razu biec maratonu ani robić setek kilometrów na rowerze. Każdy wiek jest dobry, żeby zacząć. A najlepsza inwestycja to ta, której efektem jest sprawniejsze ciało i głowa. Bo andropauza jest spoko… szczególnie kiedy zamiast siedzieć czy leżeć przed telewizorem, człowiek jeszcze ma ochotę gdzieś podejść, pobiec czy pojechać.
Dziękuję wielu osobom, które pomogły mi wybrać tą drogę aktywności.


Skakun Lrt
Centrum Geoturystyczne w Lipsku Polesiu
ALE JAZDA
Wiktor Kolaja
Hotel Artis & SPA, Zamość

Zarażam ROZTOCZEM odcinek nr 4062 pt. "Kiedy KUDŁATY znowu spotkał leśników". Minęły 22 wiosny od chwili, gdy opuściłem ...
13/09/2026

Zarażam ROZTOCZEM odcinek nr 4062 pt. "Kiedy KUDŁATY znowu spotkał leśników". Minęły 22 wiosny od chwili, gdy opuściłem mury Uniwersytetu Rolniczego im. Hugona Kołłątaja w Krakowie. I właśnie po takim czasie postanowiłem sprawdzić, czy będziemy w stanie się rozpoznać. Muszę przyznać, że sam potrzebowałem chwili, żeby przyzwyczaić się do swojej dawnej, „nowej” ksywki – KUDŁATY, która w przestrzeni roztoczańskiej już nie funkcjonuje. Przez całe studia tak na mnie wołali. Dziś wprawdzie niektórzy koledzy i koleżanki mają trochę więcej srebra we włosach, tu i ówdzie pojawiły się nieco większe „brzuszki leśniczego”, a część z nas zdecydowanie potrzebowałaby aktualizacji zdjęcia w legitymacji… 😂 Ale jedno się nie zmieniło - gdzieś tam w środku nadal siedzi w nas sporo tego studenckiego beztroskiego młodzika. I chyba właśnie dlatego ten weekend był taki wyjątkowy. Była radość ze zwykłego bycia razem, odgrzebywanie historii, o których przez lata zdążyliśmy zapomnieć. Były wspomnienia profesorów, akademickich imprez, praktyk w Krynicy Górskiej, stare anegdoty i pokaz zdjęć analogowych, który udowodnił, że kiedyś naprawdę robiliśmy zdjęcia bez natychmiastowego sprawdzania, czy dobrze wyszliśmy. A że spora część ekipy przyjechała na Roztocze pierwszy raz i z naprawdę odległych zakątków Polski, to nie mogło się obyć bez wizyty w Zamościu i oczywiście bez odpowiedniej dawki roztoczańskiej tułaczki. A jak tułać się po Roztoczu, to przecież wiadomo - niekoniecznie najkrótszą drogą, za to koniecznie przez las, wąwozy, ciekawostki, historię i miejsca, których nie znajdziecie w pierwszym lepszym przewodniku. O podniebienia naszej leśnej braci zadbały natomiast niezawodne Panie z KGW Lipsko Polesie. Było wybornie, po przyjacielsku i bez zbędnego ceremoniału. Tak jak chyba powinno być po 22 latach. A kiedy jeszcze na koniec kolega ZIUTEK rzucił deklarację, że następny zlot leśników organizujemy już na ziemi lubuskiej, to stało się jasne, że to nie był jednorazowy powrót do przeszłości.
Bo w tym całym naszym codziennym zabieganiu, pędzie i ciągłym gonieniu… czasem nawet trudno powiedzieć, dokąd właściwie tak pędzimy, warto się zatrzymać. Spotkać ludzi, z którymi łączy nas kawał życia, powspominać, pośmiać się i przypomnieć sobie, że relacje trzeba pielęgnować - bo czasu nie da się cofnąć, ale przyjaźnie można odświeżyć.
Dziękuję wszystkim za ten świetny, wspólny weekend. Za śmiech, wspomnienia, historie, integrację i za to, że po tylu latach nadal potrafiliśmy spotkać się tak, jakbyśmy rozstali się… jedynie na czas wakacji pomiędzy kolejnymi semestrami.
A Centrum Geoturystyczne w Lipsku Polesiu po raz kolejny pokazało, że jest miejscem idealnym nie tylko na wycieczki, warsztaty czy spotkania, ale również na takie właśnie przedsięwzięcia - kiedy najważniejsi są ludzie, których chce się mieć znowu obok siebie.


Zwiedzanie Zamościa Melexem
Olejarnia Świąteczna-Gospodarstwo Olechata

Zarażam ROZTOCZEM odcinek nr 4061 pt. "Aktywne popołudnie na Roztoczu Środkowym". Mieli przyjechać do Zamościa na szkole...
09/09/2026

Zarażam ROZTOCZEM odcinek nr 4061 pt. "Aktywne popołudnie na Roztoczu Środkowym". Mieli przyjechać do Zamościa na szkolenie… a wyjechali z dodatkową dawką wiedzy o Roztoczu. Skoro pojawili się tu ludzie z całej Polski, a wśród nich szczególnie sympatyczne dziewki z mojego rodzinnego Elbląga 😉, to grzechem byłoby nie pokazać im choć kawałka tego, co mamy tuż za miastem. Szybki wypad za Zamość i od razu sucho jak pieprz. Więc zamiast błotnistych szlaków mieliśmy lessowy pył unoszący się spod kół, który w promieniach zachodzącego słońca robił taką atmosferę, że chwilami można było pomyśleć, że jedziemy gdzieś na koniec świata. Do tego cisza, przestrzeń, zachodzące słońce i Roztocze w tej swojej trochę tajemniczej, trochę dzikiej odsłonie. Na koniec tułaczki znaleźliśmy miejsce, w którym mogliśmy usiąść, powspominać, pogadać, delektować się chwilą i… konkretnie zaspokoić głód. A tutaj na wysokości zadania stanęły Panie z KGW Lipsko Polesie, serwując lokalne, wyborne specjały. I tak oto ze zwykłego szkoleniowego popołudnia zrobiła się mała roztoczańska ekspedycja - trochę kilometrów, dużo śmiechu, tumany lessu, zachód słońca, dobre jedzenie i przede wszystkim świetni ludzie.


Centrum Geoturystyczne w Lipsku Polesiu

Zarażam ROZTOCZEM odcinek nr 4060 pt. "Symptomy jesieni". Jeszcze trochę lata, jeszcze trochę zieleni… ale jesień coraz ...
07/09/2026

Zarażam ROZTOCZEM odcinek nr 4060 pt. "Symptomy jesieni".
Jeszcze trochę lata, jeszcze trochę zieleni… ale jesień coraz śmielej zagląda do łowiska. Dojrzałe jabłonie uginają się pod ciężarem owoców, winorośl powoli oddaje swoje słodkie grona, a poranki i wieczory mają już ten charakterystyczny, jesienny zapach. Nad łowiskiem pojawiają się też klucze żurawi. Ich klangor niesie się daleko, przypominając, że natura właśnie przestawia się na jesienny rytm. To jedna z tych chwil, które trzeba po prostu zatrzymać. Posłuchać, popatrzeć, poczuć… bo jesień nie przychodzi nagle -
ona najpierw po cichu daje o sobie znać. A w łowisku widać ją już coraz bardziej…

Zarażam ROZTOCZEM odcinek nr 4059 pt. "W poszukiwaniu CERVUS ELAPHUS". Z wczoraj na dziś wybrałem się w okolice trzcinow...
05/09/2026

Zarażam ROZTOCZEM odcinek nr 4059 pt. "W poszukiwaniu CERVUS ELAPHUS". Z wczoraj na dziś wybrałem się w okolice trzcinowisk Żurawlowa, Rogowa, gdzie już niebawem rozpocznie się jeden z najbardziej niezwykłych spektakli - rykowisko. Kilka jeleni udało się wypatrzeć, ale… na ich miłosne pieśni trzeba jeszcze chwilę poczekać.
I właśnie takie wypady w łowisko przypominają mi, że łowiectwo to nie tylko polowanie. Ci, którzy nigdy nie uczestniczyli w takich epizodach, często wyobrażają sobie, że wyjazd w teren musi zakończyć się łowieckim sukcesem. Tymczasem zdecydowanie częściej sukces wygląda zupełnie inaczej. To podglądanie dzikich zwierząt w ich naturalnym środowisku, poznawanie świata roślin, który właśnie zaczyna przybierać pomału jesienne barwy. To emocje, które pojawiają się wtedy, gdy między trzcinami nagle dostrzegasz sylwetkę jelenia… i zwyczajna chwila, która zostaje w pamięci na długo. A równie ważnym elementem w tego typu wypadach jest możliwość spędzenia czasu w świetnym towarzystwie, z którym można przygotować wyborne i zdrowe, czasem bardzo proste potrawy z tego co stworzyła "matka natura".
Miłego we-can-do

Zarażam ROZTOCZEM odcinek nr 4058 pt. "Tuż przed rykowiskiem".Roztocze oraz Działy Grabowieckie powoli zmieniają swoją t...
01/09/2026

Zarażam ROZTOCZEM odcinek nr 4058 pt. "Tuż przed rykowiskiem".
Roztocze oraz Działy Grabowieckie powoli zmieniają swoją tonację. W trzcinowiskach coraz częściej widać chmary jeleni (patrz stada - przypomina redakcja), które czują, że za chwilę zacznie się jeden z najbardziej niezwykłych spektakli natury. Ale dziś wieczorem pierwsze skrzypce należały jeszcze do… żurawi. Ich klangor, niesiony po dolinie rzeki Wolica, był jak pożegnalny koncert przed odlotem. I trudno o piękniejszą muzykę na zakończenie dnia.
A już niebawem te same trzcinowiska wypełni zupełnie inny dźwięk… ryk jeleni. Zaloty, potężne byki nawołujące rywali, walki o względy łań i ten charakterystyczny, przeszywający odgłos, który jesienią staje się muzyką lasów, pól i łąk. Jeszcze chwila… i zacznie się rykowisko. A wtedy najlepiej po prostu zamilknąć, stanąć gdzieś w oddali dużych zbiorowisk ludzkich i pozwolić naturze opowiedzieć swoją historię. Dobranoc


Centrum Geoturystyczne w Lipsku Polesiu

Zarażam ROZTOCZEM odcinek nr 4057 pt. "Zakończenie wakacji w stylu HAWAJE PARTY - i już niestety po...". Było wszystko, ...
30/08/2026

Zarażam ROZTOCZEM odcinek nr 4057 pt. "Zakończenie wakacji w stylu HAWAJE PARTY - i już niestety po...". Było wszystko, co być powinno - błoto, kurz, lessowe wąwozy, piękne widoki, trochę historii, mnóstwo przyrody i przede wszystkim… MEGA LUDZIE.
Przemierzyliśmy Roztocze Środkowe, odwiedziliśmy Olejarnia Świąteczna-Gospodarstwo Olechata, Centrum Geoturystyczne w Lipsku Polesiu, gdzie trwał I Roztoczański Zlot Detektorystów, zahaczyliśmy o Muzeum Partyzantów Polskich Osuchy'44, a później… wiadomo - kierunek Ranczo-Pisklaki. A tam hawajskie klimaty, grill, integracja i takie pląsy na parkiecie, że niejedno offroadowe zawieszenie mogłoby tego nie wytrzymać. Ale najważniejsze w tym wszystkim byliście WY - wszystkie ekipy, które stworzyły tę niesamowitą atmosferę. Wielkie dzięki za wspólną włóczęgę, śmiech, dystans i pozytywną energię. Ogromne DZIĘKUJĘ za wszystkie dobre słowa skierowane w moją stronę. Naprawdę - takie rzeczy dają kopa i są najlepszą motywacją, żeby dalej, systematycznie pracować nad sobą, wymyślać kolejne trasy i… "zarażać Was Roztoczem" jeszcze mocniej.
Wakacje zakończone. Hawaje zaliczone. Parkiet przeżył. Do zobaczenia na kolejnej roztoczańskiej włóczędze. Warto zapamiętać takie daty jak: 25.10 i 28/29.11.


Fundacja Historyczne Roztocze
Stowarzyszenie Historyczno-Eksploracyjne "Rejon IV"
KGW Lipsko Polesie
piekarniagrela

Zarażam ROZTOCZEM odcinek nr 4056 pt. "37 Bieg Pokoju Pamięci Dzieci Zamojszczyzny". Dziś właśnie wystartowałem w jednym...
28/08/2026

Zarażam ROZTOCZEM odcinek nr 4056 pt. "37 Bieg Pokoju Pamięci Dzieci Zamojszczyzny". Dziś właśnie wystartowałem w jednym z jego 4 etapów, reprezentując jednocześnie Gmina Zamość. Ten bieg ma szczególne znaczenie, bo przypomina o tragicznej historii II wojny światowej i losie Dzieci Zamojszczyzny, którym odebrano dzieciństwo, domy i poczucie bezpieczeństwa. W obliczu ich cierpienia dzisiejszy wysiłek nabiera zupełnie innego wymiaru - pamiętamy, oddajemy hołd i jesteśmy wdzięczni, że możemy biec w wolności. A sportowo? Wstydu nie było. Czas, jaki udało mi się osiągnąć na trasie Sitaniec – Skierbieszów, uważam za bardzo przyzwoity. Było sporo emocji, sportowej walki i przede wszystkim ogromna satysfakcja z pokonania kolejnego etapu. Wielkie gratulacje dla zwycięzców oraz wszystkich uczestników. Trzymam mocno kciuki za ostatni, jutrzejszy etap - półmaraton z Nielisza do Zamościa. Ja niestety nie mogę się zmierzyć z tym odcinkiem gdyż jutro pląsam w Ranczo-Pisklaki

wśród fanów
Biegam Bo Lubię Zamość

Zarażam ROZTOCZEM - odcinek 4055 pt.: "Ostateczny objazd trasy Hawaje Party". Dziś jeszcze ostatni rekonesans i objazd n...
26/08/2026

Zarażam ROZTOCZEM - odcinek 4055 pt.: "Ostateczny objazd trasy Hawaje Party". Dziś jeszcze ostatni rekonesans i objazd naszej offroadowej trasy, a już w najbliższy weekend wskakujemy w kuse, kwietne stroje i ruszamy żegnać wakacje w prawdziwie hawajskim klimacie. Przypominam – jutro o godz. 18.00 ostatecznie zamykam listę uczestników. Kto jeszcze chce połączyć: offroad, Roztocze, dobrą zabawę i wieczorne tańce na Ranczo-Pisklaki - to właśnie teraz jest ostatni moment, żeby zgłosić swoją obecność.
Aloha! Widzimy się na Hawaje Party!


Centrum Geoturystyczne w Lipsku Polesiu

Adres

Wąska 3
Zamosc
22-400

Telefon

608643041

Strona internetowa

Powiadomienia

Bądź na bieżąco: wyślemy Ci e-mail, gdy Drzewiasty opublikuje nowości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu, a subskrypcję możesz anulować w dowolnym momencie.

Kontakt: Firmę

Wyślij wiadomość do Drzewiasty:

Skróty

Udostępnij