O WINNICY
Winnica „Zakątek” położona jest w województwie świętokrzyskim, a dokładniej 12 km od Pińczowa. Ano stąd, że podczas naszych licznych wakacyjnych podróży (wówczas jeszcze z dwójką małych pociech) m.in. do Chorwacji, tak bardzo zauroczyłam się tym krajem, że po cichu marzyłam o małej przydomowej winnicy. O domu z dużym tarasem, gdzie można by było wieczorem usiąść i napić się swojego dobre
go wina. Wiedziałam jednak, że od marzeń do realizacji daleka droga, ale marzenia przecież się spełniają . Dlatego powolutku, powolutku zaczęłam drążyć temat i przekonywać męża do mojego pomysłu założenia winnicy. Teraz wiem, że warto było i opłaciło się. W 2010 roku nabyliśmy ziemię w województwie świętokrzyskim, a w 2011 roku zaczęliśmy budowę domu na działce 0,53 h. (na powierzchni 0,33 h) posadziliśmy kilka rodzajów szczepów winorośli: Solaris , Johanniter, Regent. Krótko mówiąc, przedsięwzięcie udało się. O tym już jestem przekonana. Zbiory każdego roku są naprawdę dobre. Zresztą wino też, bo w 2015 r. nasz „Solaris” zdobył srebrny medal w „II Konkursie Polskich Win Jasło 2015” w kategorii polskie wina białe. Konkurs zorganizowało Jasielskie Stowarzyszenie Winiarzy wraz ze wsparciem merytorycznym Stowarzyszenia Sommelierów Polskich. Tak nas to zachęciło, że planujemy rozwinąć winnicę (na razie) do 1h. A z czasem, to kto wie? Póki co, to zapraszamy na degustacje wina. Po uprzednim uzgodnieniu terminu. Myślę, że wkrótce będzie także możliwość wynajmu pokoju, a z czasem zwiedzanie winnicy. Patrząc już z perspektywy tych kilku lat, winnica to był strzał w dziesiątkę. Mąż polubił pracę na winnicy i czuje się tam jak ryba w wodzie. Mnie także tam ciągnie (póki co dojeżdżam z Katowic), w każdej wolnej chwili staram się dojechać i popracować przy winoroślach. Z każdym dniem uczę się czegoś nowego. Mam nadzieję, że córka z mężem albo syn z żoną połkną bakcyla i zostaną dobrymi winiarzami. Kto wie? W końcu jest to inwestycja długoterminowa.
- Zofia Monika Wieczorek, właścicielka