15/11/2022
Jak NIE WYRABIAĆ sobie nawyków
🔸️Kiedy słyszę...
Rób mało a często.
Wyrób sobie nawyk!
Zamiast spędzać na nauce godzinę raz na tydzień, ucz się 10 minut dziennie!
🔸️To myślę...
No nic, trzeba ten nawyk jakoś w y r o b i ć. Będę więc każdego dnia biczować się myślami i skupiać na tym, że dzisiaj przez 10 minut będzie ostra nauka. I tym razem naprawdę, tym razem wytrwam!
Udało się przez 3 dni! Brawo ty, nie jest jednak z tobą tak źle. Fakt, zapomniałam przez to odpisać na kilka maili, zapłacić za telefon, no i raz też zdarzyło się zapomnieć o odebraniu dziecka z przedszkola. No ale przecież byłam zajęta!!!
Dzień 4, opadam z sił. Co jest ze mną nie tak? Przecież ludzie sukcesu wstają o 5 rano i idą pobiegać, pózniej uczą się amharskiego, a wieczorem jeszcze nabijają 20 000 kroków. Ja nie mogę nawet jednej rzeczy ogarnąć, coś jest ze mną na pewno nie tak... sukces nie jest mi pisany.
Miało być lekko łatwo i przyjemnie, a skończyło się obniżeniem nastroju.
Rzeczywistość jest taka, że pomimo najszczerszych chęci (i nawet zamiarów!) ten nienarodzony jeszcze nawyk, gdzieś się zapodział w wirze obowiązków, emocji i rzeczy do zrobienia na wczoraj.
Zapodział, bo zabrakło mu osadzenia w czasie. Ciekawe jak potoczyłaby się powyższa historia, gdyby bohaterka dała sobie za zadanie naukę angielskiego przez 10 minut po kolacji lub tuż po porannym myciu zębów.
KAŻDY już ma jakiś nawyk - czyli... da się.
Mycie zębów, jedzenie kolacji, wyprowadzenie psa - to TEŻ są nawyki i można je wykorzystać, „przyklejając” do nich kolejne.
Ja do mojego wieczornego mycia zębów „przyklejam” 10 minut nauki nowego języka, a do przebudzenia się - szklankę wody.
Jestem przekonana, że takie „przyklejanie” odciąży też Twój mózg i pozwoli Ci skupić się na czynnościach dnia codziennego - tak, że dziecko z przedszkola będzie przyprowadzone i Twój mały, codzienny, językowy cel zrealizowany.
Więc jak? Do której czynności „przykleisz” angielski? ;)